Czy hejt może mocno uderzać w to co robimy? Czy trzeba mieć odwagę, żeby mówić prawdę? Czy zbrodnia może inspirować?
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań udzieliła pisarka Magdalena Majcher na spotkaniu, które odbyło się 9 października br. w bibliotece w Zielenicach.
Autorka opowiedziała o tym, że temat musi ją w jakiś sposób dotknąć, żeby mogła o nim pisać. Mówiła, że czasem historie, zwłaszcza te z gatunku true crime (z ang. prawdziwa zbrodnia przyp. red.), zostają w niej na długo. Wyjaśniała fenomen "Doktórki od familoków”-historii Jolanty Wadowskiej-Król, która została napisana we współpracy z panią doktor. A także o hejcie z jakim się spotkała punktując w poście na swoim profilu w mediach społecznościowych różnice między fikcją filmową a rzeczywistością "Ołowianych Dzieci" -serialu Netflixa inspirowanego historią „śląskego Czarnobyla”.
Szczególną uwagę poświęciła także najnowszej powieści „Podcaster”, która pokazuje, że dziś rzeczywistość i świat wirtualny przeplatają się bardzo mocno i przez to łatwo wydać osąd, który wielu ludzi przyjmie za prawdę, a z prawdą nie będzie miał nic wspólnego.
Pisarka zdradziła nam, że w przygotowaniu jest już kolejna część serii "Kryminalny Śląsk". Wiemy też, że ma pomysł na fabułę opartą na prawdziwej historii jednej z niezwykłych kobiet, ale o tym na razie mówi po cichutku...
Cały artykuł zamieściliśmy w 40 (1325) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij