Czas spędzony na ogródku działkowym – to jedna z form najlepszej regeneracji organizmu i likwidacji stresu. Proste prace ogrodowe przynoszą pozytywne korzyści dla zdrowia. Wiedzą o tym działkowcy ze Strzelina.
Ponad 150 osób bawiło się na targowisku miejskim podczas Dnia Działkowca i 45-lecia Rodzinnych Ogrodów Działkowych (ROD) „Wspólnota”. Zabawa ruszyła o godzinie 15 i trwała do późnych godzin wieczornych. Na uczestników czekała bogata oferta gastronomiczna. Była też ścianka do pamiątkowych zdjęć i wiele atrakcji połączonych z zabawą taneczną. O oprawę muzyczną zadbali didżeje Michał Bagiński i FatMan.
- Zależy nam, aby na jubileuszu bawili się nie tylko działkowcy, ale również dzieci, które poznają wygląd naszych plonów. „Wspólnota” ma 420 ogródków zajmujących teren siedemnastu hektarów. Działkowców co roku przybywa. To zaleta integracji i dobrego samopoczucia – mówi Barbara Mikłasz, prezes ROD „Wspólnota”.
W swoim wystąpieniu szefowa działkowców przypomniała historię ogrodu, który początkowo funkcjonował pod nazwą Pracownicze Ogrody Działkowe, a poszczególne kwatery były przydzielane zakładom pracy, nauczycielom i policjantom. Przez 45 lat działalności „Wspólnota” zmieniała się wraz z pokoleniem działkowców.
- Mam działkę od 45 lat. Wcześniej miał być tam cmentarz, ale władze miasta ostatecznie przeznaczyły teren pod działki. Kocham ogródek i to miejsce. Ten rodzaj pracy jest połączeniem wypoczynku z przyjemnością – opowiada Irena Partyka, właścicielka działki ze Strzelina.
Mniejsze zainteresowanie ogrodami mają młodzi ludzie. Uprawiają oni ziemię nie dla zbiorów pomidorów, rzodkiewek, jabłek czy ogórków, ale w celach czysto rekreacyjnych. Zamiast grządek z warzywami sadzą trawę i rozkładają leżaki. Oczywiście jest to forma czynnego wypoczynku, który nieco różni się od prac wykonywanych przez wieloletnich działkowców.
- Uwielbiam pracę na działce i cieszę się ze zbiorów. Natomiast młodzi ludzie najczęściej spędzają czas przy grillu – podkreśla Irena Horodyska ze Strzelina.
Na uroczystości nie zabrakło burmistrz Doroty Pawnuk, która pogratulowała działkowcom. Mówiła również o współpracy ROD z urzędem miejskim.
- To dzięki wspólnemu wysiłkowi kolejnych pokoleń działkowców, waszej pracy i trosce o każdy skrawek ziemi teren ten zachował niepowtarzalny klimat. Wiele rodzin spędziło tu niezliczone godziny, a dzieci i wnuki uczą się szacunku do natury i cierpliwości, której wymaga każdy zbiór – zaznaczyła burmistrz.
Cały artykuł zamieściliśmy w 39 (1324) wydaniu papierowym Słowa Regionu.















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij