Instytut Pamięci Narodowej wydał decyzję w sprawie mogiły śp. majora Józefa Oleksiewicza, która została wpisana do ewidencji grobów weteranów walk o wolność i niepodległość Polski pod numerem ewidencyjnym 13 745. Zawiadomienie w tej sprawie, które zostało podpisane przez Adama Siwka – dyrektora Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN, opublikowała dyrektor Szkoły Podstawowej w Prusach Katarzyna Olędzka w swoich mediach społecznościowych.
Major Józef Oleksiewicz urodził się 15 marca 1929 roku. Był żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych oraz Armii Krajowej – 1. Pułku Strzelców Podhalańskich. Zmarł 11 kwietnia 2020 roku. Spoczywa na cmentarzu parafialnym w Księginicach Wielkich.
Postać majora Oleksiewicza w ostatnich miesiącach wzbudzała w gminie Kondratowice sporo emocji. Powodem był spór o jego upamiętnienie w Izbie Pamięci w Szkole Podstawowej w Prusach. Rada Gminy Kondratowice nie zgodziła się na nadanie jej imienia Józefa Oleksiewicza, a wójt Tomasz Gracz zgłaszał wątpliwości dotyczące dokumentacji potwierdzającej jego działalność konspiracyjną. Decyzja radnych wywołała dyskusję, która wyszła poza samą salę obrad, a w relacjonowanie sporu zaangażowały się ogólnopolskie media.
Artykuł zamieściliśmy w 35 (1320) wydaniu papierowym Słowa Regionu.











































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij
Fikoł
Specylak, były dziennikarzyna gardłuje. Kto jak nie Tusk, jego wódź nagrodził ubeków takimi emeryturkami że we łbie się gotuje.Nie przez Zaleszczyk i ale przez most w wykach i nie uciekli tylko cofnęli się aby mieć dłuższy rozpęd do ataku.
bohaterowie
To dość wygodna teoria: wystarczy nazwać bohaterstwo „narzędzie m propagandy” i można już nie odróżniać patriotyzmu od politycznej kalkulacji. Tyle że bohaterowie nie ginęli dlatego, że jakiś polityk potrzebował ładnej legendy, lecz dlatego, że przyszło im żyć w czasach, w których trzeba było dokonywać dramatycznych wyborów. A sprowadzanie ich ofiary do „taniej bajki” jest wyjątkowo tanim sposobem na budowanie własnej racji. Z historii warto wyciągać wnioski – również o błędach elit – ale nie trzeba przy tym odbierać bohaterom bohaterstwa.I bramą powitalną no a hackenkreuza czczą od wieków. W Zakopanem 50 a w Szczawnicy 90% górali zapisało się na volkslisty
No ale media pokazują górali jako esencję patriotyzmu i wyzwolicieli polskiego króla. Ten bandzior Janosik rabował wsie bo na rabowanie zamków był za krótki. Ten podhalański major z Prus robi na mnie wrażenie zabawki instytutu niepamięci narodowej. Przydałby się instytut mądrości narodowej zamiast IPN. Książę Lubomirski uratował Polskę od pierwszego rozbioru w 1654 roku rozwalając Rosjan szwedów Ukraińców brandenburow i siedmiogrodzian a nikt w okolicach o jego istnieniu nie wie. Ten IPN rozdaje medale tym którzy strzelali do polskich milicjantów to niech da medal góralowi Januszowi walusiowi który zastrzelił w RPA komunistycznego kandydata na premiera. Grzegorz Braun osobiście asystował lot tego góralskieg o bohatera z RPA do Polski
...........................
Gwoli wyjaśnienia, bo zauważyłem że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem; ja nie piszę o bohaterach, tylko o politykach.
Racja
Tutaj bardzo jeden Wojtek potrzebuje swojego bohatera.Ich stwierdzenia są wręcz skandaliczne, choć jako władza gminy powinni wręcz promować i pielęgnować pamięć o takich ludziach jak major Józef.
Widocznie dla wielu w gminie i radzie jest to po prostu obojętne. Wstyd dla rady gminy i jeszcze większy dla wójta. Totalny brak słów w tej kwestii.