Halloween w Polsce budzi duże kontrowersje. Dla ludzi młodych to tylko zabawa z upiornymi gadżetami. Dla starszych – głupota i brak szacunku dla zmarłych. Pewne jest, że Halloween cieszy się coraz większą popularnością na całym świecie.
Słowo Halloween pochodzi z angielskiego wyrażenia „All Hallows Eve” i oznacza wigilię Wszystkich Świętych. Przypada 31 października. Najhuczniej obchodzony jest w Anglii, USA, Kanadzie, Irlandii i Szkocji. Wywodzi się z tradycji pogańskiej – celtyckich uroczystości ku czci boga śmierci Samhaina. Celtowie wierzyli, że w tym dniu zaciera się granica między światem zmarłych a żywych. Z wiary w odstraszanie złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w czarne stroje – śmierci, duchów, czarownic, żywych trupów, wampirów i demonów. W dwudziestym wieku tradycję zawłaszczyli sataniści, którzy noc z 31 października na 1 listopada połączyli z czarnymi mszami, orgiami seksualnymi i demonicznymi obrzędami.
– Obchodzenie Halloween w szkołach i przedszkolach oswaja dzieci z klimatami demonicznymi, magią i okultyzmem. Bagatelizuje się fakt, że dzieci bawią się w strachy. W strojach dominuje czerń, a najczęstszą symboliką są czaszka i piszczele – to w tradycji europejskiej symbole szatana – tłumaczy Patryk Jasiński z Wyższego Seminarium Duchownego.
Zdaniem kleryka nawet bezmyślne oddawanie czci szatanowi jest w jakimś stopniu jego triumfem. To na poziomie zabawy propagowanie okultyzmu i wiary w złe moce. Na złe skutki Halloween zwracali wielokrotnie uwagę duchowni katoliccy z Polski, Włoch, Francji i przedstawiciele francuskiego kościoła protestanckiego. Papież Benedykt XVI nazwał Halloween świętem antychrześcijańskim i niebezpiecznym, promującym kulturę śmierci, zaś papież Franciszek przekonywał, że należy zakazać zła, jakim jest Halloween. Święto szczególnie popularne jest w Stanach, gdzie powstał cały przemysł gadżetowy i filmowy. Pod koniec października trwają przebieranki, zbieranie cukierków i dekorowanie domów. Krytycy przekonują, że Halloween to zwykły komercyjny spektakl wyeksportowany z USA do innych krajów – tak jak Święty Mikołaj z reklamy Coca-Coli czy Walentynki. Przemysł związany z Halloween nie szczędzi wysiłków, aby lansować plastikowe dynie i straszne maski na całym świecie.
– Dla dzieci to frajda i zwykła zabawa. Cały rok czekają na przebranie się w kostium z Harrego Pottera. Nie widzę w tym żadnego zagrożenia. Kiedy maluchy biorą udział w zabawach rodzice odwiedzają cmentarze, aby pomodlić się i zapalić znicz na grobach bliskich. Tak już jest – podkreśla pani Martyna z Borka Strzelińskiego.
Co o obchodach Halloween mówią mieszkańcy?
Barbara i Zbigniew z Wiązowa
– Widzieliśmy, jak w Stanach wygląda to święto. Nie podobało nam się – to nie nasza kultura. Mamy własne bogate zwyczaje, które powinniśmy przekazać młodemu pokoleniu. Cieszmy się z tego, co mamy i doceńmy naszą kulturę.
Bartek i Nina z Karszówka
– Halloween – fajny zwyczaj, dzieci mają frajdę, zbierają cukierki, odbieramy to całkiem pozytywnie. U nas dom zawsze jest przystrojony i wszyscy czekamy na ten dzień. Jesteśmy z wioski, gdzie inni mieszkańcy również przystrajają posesje. Pamiętam, jak dawniej chodziło się po cukierki. Teraz co roku jeździmy na imprezy Halloween, wszyscy się przebieramy i mamy świetną zabawę.
Fabian i Szymon ze szkoły wielobranżowej w Strzelinie
– Osobiście nie obchodzę Halloween. W tym czasie pada deszcz, mam lenia i rzadko wychodzę z domu. Oczywiście odwiedzam groby bliskich i zapalam znicze na Wszystkich Świętych.

























































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij