Emeryt uratował luksusową perełkę
Auto ma prawie sto lat. Na karoserii widać jeszcze ślady wojny – otwory po kulach i odłamkach. W szopie w Karszowie stał 45 lat. Pan Jerzy, emeryt, dał mu nowe życie. Samochód ma żółte blachy i jest zarejestrowany w ewidencji maszyn zabytkowych.

































































