Przyjechali pod kościół samochodem. Po wyłamaniu zamków w drzwiach weszli na plebanię. Z kasetki zabrali 35 tysięcy złotych. Jednego z nich szybko namierzyła policja. Drugi uciekł samochodem, zostawiając kumpla. Nie wiadomo gdzie przebywa.
Do kradzieży doszło dwa tygodnie temu na terenie kościoła pw. św. Franciszka z Asyżu w Jutrzynie. Sprawcy włamali się do budynku, kiedy proboszcza nie było na miejscu. Po pewnym czasie duchowny wrócił na plebanię. Zauważył wyłamane drzwi od plebanii i światło latarki. Usłyszał też dziwne szepty. Ksiądz nakrył sprawców na miejscu. Mężczyźni w panice zabrali pieniądze i zbiegli po schodach obok duchownego.
– Sprawcami okazali się dorośli ludzie wcześniej karani za liczne kradzieże. Jeden pochodzi z powiatu strzelińskiego i był wcześniej karany za włamanie na plebanię. Recydywista ma 50 lat – mówi Beata Wojnarowska z Prokuratury Rejonowej w Strzelinie.
W wyniku szybkich działań operacyjnych wydziału kryminalnego strzelińskiej komendy, jednego ze sprawców udało się zatrzymać. Przyznał się do kradzieży pieniędzy. Złożył obszerne wyjaśnienia, wydał wspólnika i dobrowolnie poddał się karze. Mężczyzna obecnie przebywa na wolności. Ma dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Dodatkowo w trakcie rewizji policja znalazła u niego cztery gramy amfetaminy. Z tego powodu będzie miał drugą sprawę karną. Obecnie czeka w domu na proces. Drugi złodziej uciekł samochodem, porzucając kolegę i zabierając cały łup. Policja zna jego tożsamość, dlatego zatrzymanie mężczyzny jest tylko kwestią czasu...
Cały artykuł zamieściliśmy w 33 (1318) wydaniu papierowym Słowa Regionu.







































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij