Wiązowski samorząd analizuje sytuację w systemie gospodarowania odpadami. Podczas ostatniej sesji rozmawiano o kontrolach deklaracji, rosnących kosztach odbioru odpadów oraz możliwych zmianach. W systemie brakuje obecnie około 200 tys. zł. Czy to oznacza, że mieszkańcy muszą przygotować się na podwyżkę opłaty?
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta i Gminy Wiązów burmistrz Jerzy Krochmalny poinformował radnych o prowadzonych kontrolach nieruchomości zamieszkałych na terenie miasta, dotyczących gospodarowania odpadami oraz prawidłowości złożonych deklaracji. Wcześniej podobne kontrole prowadzone były w sołectwach. Jak zaznaczył szef gminy, wyniki kontroli mogą wiązać się z koniecznością korekty deklaracji.
Burmistrz Krochmalny zwrócił uwagę, że potrzebna będzie dyskusja nad funkcjonowaniem obecnego systemu. – Pewnie będziemy musieli przedyskutować na komisji wspólnej kwestie związane z systemem, który mamy, bo z tego, co śledzę w innych gminach, system nie do końca się spina – mówił. Dodał, że niedawno w Gminie Strzelin ustalono stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami na poziomie 50 zł od osoby.
Obecna stawka w Wiązowie wynosi 39 zł od osoby, natomiast mieszkańcy posiadający kompostowniki korzystają z ulgi w wysokości 7 zł miesięcznie. Jak wskazał burmistrz, w innych gminach ulga ta wynosi zazwyczaj 2–3 zł. – Gospodarowanie odpadami, których jest coraz więcej, kosztuje. Musimy podjąć działania, żeby system nam się bilansował – podkreślił.
O uszczelnienie systemu i weryfikację deklaracji z faktyczną liczbą osób zamieszkujących nieruchomości pytała radna Agata Kowalska. Burmistrz Jerzy Krochmalny wyjaśnił, że deklaracje są na bieżąco sprawdzane, a gmina reaguje na informacje o zmianach liczby mieszkańców. Problemem pozostają również przypadki dostarczania do systemu odpadów pochodzących z działalności gospodarczej.
Szef gminy zapowiedział również możliwość wprowadzenia dodatkowych ograniczeń w PSZOK-u, m.in. dotyczących ilości przyjmowanego gruzu, oraz ponowne przeanalizowanie zasad zbiórki objazdowej. – To, że podwyżki będą, jest nieuchronne. Podejmujemy działania, żeby one były na jak najniższym poziomie – mówił. Według przedstawionych wyliczeń, aby system się bilansował, brakuje obecnie około 200 tys. zł, a przy utrzymaniu zbiórki objazdowej niedobór może wzrosnąć do około 300 tys. zł. – Mamy wyliczenia, 5 zł [podwyżki – red.] to jest taka kwota, która powinna spowodować, że to się zepnie – argumentował burmistrz Krochmalny.
Cały artykuł zamieściliśmy w 31 (1316) wydaniu papierowym Słowa Regionu.








































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij