ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Fot. archiwum/screen SP

Przewodniczący Norbert Raba zachował stanowisko, a Zarząd Powiatu Strzelińskiego nie został odwołany. Zanim jednak radni przystąpili do głosowania, odbyła się długa dyskusja, podczas której mówiono o sposobie prowadzenia obrad, współpracy w radzie oraz zarzutach zawartych we wniosku o odwołanie przewodniczącego. 

 

W poniedziałek, 4 sierpnia, odbyła się kolejna sesja Rady Powiatu Strzelińskiego. Podczas posiedzenia starosta Magdalena Krupa przedstawiła uchwałę w sprawie odwołania przewodniczącego Norberta Raby. – Czy ta ocena jest sprawiedliwa, bo ja uważam, że nie – pytała radna Wanda Misiewicz. – Wnioskodawcy w uzasadnieniu wskazali argumenty, którymi posługiwali się, składając wniosek. […] Uważamy, że radą powinna kierować osoba, która będzie koncyliacyjna i będzie reprezentować całą radę, a nie tylko grupę radnych – argumentowała w odpowiedzi starosta Krupa.

W dyskusji głos zabrał radny Marek Warcholiński, który podkreślił, że będzie głosował przeciw odwołaniu przewodniczącego. – Głównie z tego powodu, że nie zgadzam się z tymi argumentami [przedstawionymi we wniosku o odwołanie – red.], przy czym chciałbym powiedzieć też, mając na uwadze specyfikę tej rady i to, jakie grono tworzymy, że pan przewodniczący [...] nie uniknął popełnienia błędów, natomiast nie widzę potrzeby, aby nastąpiła zmiana pana przewodniczącego – mówił. Radny Warcholiński podkreślił również, że przewodniczący dobrze sprawdza się w swojej roli, wyraził nadzieję, że nie dojdzie do jego odwołania, oraz zaapelował o zapewnienie mu większego wsparcia ze strony prawników i administracji, aby w przyszłości uniknąć podobnych błędów. – Pan przewodniczący się tego stołka na siłę nie zamierza trzymać – dodał samorządowiec.

Żeby ocenić dobrze człowieka, to trzeba dobrze go poznać – podkreśliła radna Misiewicz, która dodała, ze przewodniczący Raba jest odpowiednią osobą do pełnienia tej funkcji. Podkreśliła jego doświadczenie, strategiczne myślenie i zaznaczyła, że mimo pojawiających się emocji dobrze wywiązuje się z powierzonych obowiązów.

Przewodniczący odpiera zarzuty

Głos zabrał także przewodniczący Raba, który zaznaczył, że chciałby sprostować pewne rzeczy, a następnie odniósł się do uzasadnienia wniosku o jego odwołanie, w którym napisano, że „przewodniczący bardzo często forsuje postanowienia uchwał, które następnie uznawane są przez organy nadzoru za sprzeczne z prawem i tak, pomimo zgłaszanych w tym zakresie uwag przez innych radnych, przewodniczący wniósł o podjęcie uchwały w sprawie nieudzielenia absolutorium, choć rada nie miała żadnych konkretnych zarzutów finansowych co do wykonania budżetu”. Przewodniczący Raba podkreślił, że obowiązkiem przewodniczącego jest przedłożenie pod obrady projektu uchwały wnioskowanej przez Komisję Rewizyjną z opinią RIO. – To nie jest widzimisię przewodniczącego, to jego obowiązek. […] Jeżeli robicie z mojego obowiązku zarzut, to gratuluję przemyślanych argumentów – dodał.

Norbert Raba odniósł się także do zarzutu zawartego w uzasadnieniu uchwały, jakoby miał realizować „partykularne interesy kosztem dobra wspólnego mieszkańców powiatu”. Przewodniczący stanowczo temu zaprzeczył. Ocenił jednocześnie, że wniosek o jego odwołanie złożyła grupa radnych niezadowolonych z tego, że nie wszystkie ich uchwały przechodzą i nie mogą realizować podczas sesji wszystkich swoich zamierzeń. Zapewnił, że obrady nadal będą prowadzone tak jak dotychczas, a ewentualną decyzję o odwołaniu przyjmie z pokorą. Dodał, że lubi brać udział w dyskusjach i zadawać pytania, czego jako przewodniczący nie może robić w takiej skali, dlatego po odwołaniu jego aktywność jako radnego może być jeszcze większa.

Radny Ziółkowski przyznał, że przewodniczący Raba jest dobrym strategiem i mówcą oraz że zależy mu na powiecie. – Trzeba sobie jednak zadać pytanie, czy pod pana przewodnictwem rada dobrze funkcjonuje i czy jest miejscem debaty o przyszłości powiatu strzelińskiego. […] Niestety nie – mówił radny Ziółkowski, który dodał, że przewodniczący Raba doskonale odnalazłby się w roli radnego, kiedy mógłby zadawać pytania, wchodzić w polemikę i drążyć różne tematy. – Sytuacja w tej radzie jest patowa i trzeba podjąć wysiłki, aby ją przełamać. Wiem, jaki będzie wynik głosowania, ale chodzi o to, żeby to był moment autorefleksji – dodał radny Ziółkowski, który zaapelował też o unikanie hipokryzji i gry pozorów podczas pracy w samorządzie.

Głębokie podziały

Starosta Magdalena Krupa podkreśliła, że głosowania personalne są trudne, a ocenę przewodniczącego należy odnieść przede wszystkim do zadań, jakie ma wykonywać, czyli prowadzenia i organizowania obrad. Wskazała, że zarzuty wobec pracy przewodniczącego wynikają m.in. z negatywnej oceny RIO, która zwróciła uwagę na problemy związane z prawidłowym procedowaniem uchwał rady. – RIO wskazała, że nie powstała materialnie uchwała, którą wysoka rada była uprzejma podjąć, czyli nie udzieliła absolutorium zarządowi powiatu, a faktycznie w formie materialnej ta uchwała nie powstała. […] W ubiegłym roku była podobna sytuacja, kiedy nie zostało udzielone zarządowi wotum i również dopiero wezwanie wojewody wymogło, że ta uchwała negatywna powstała – dodała starosta Krupa. – Zgodziłbym się, gdyby nie fakt, że złożyła pani wcześniej wniosek [o odwołanie przewodniczącego – red.] niż to miało miejsce, czyli podjęcie nawet uchwały o nieudzieleniu absolutorium – argumentował przewodniczący Raba.

Myślę, że to jest moment na autorefleksję. Podoba mi się to słowo – mówił radny Warcholiński, który podkreślił, że w swojej pracy samorządowej spotykał się z większymi błędami, a nawet celowymi działaniami innych przewodniczących, które nie były poddawane ocenie. Dodał, że przewodniczący organizuje pracę rady, a istotna jest także jego współpraca ze starostwem i zarządem powiatu. – Niejednokrotnie mówiliśmy o tym, jakie problemy pan przewodniczący napotykał, choćby z jakimi opóźnieniami były przekazywane informacje bądź pisma – zaznaczył radny Warcholiński.

To jest trudna kadencja, ponieważ są głębokie podziały w radzie. Tak się zdarza, ale na pewno nie jest to dobre dla Powiatu Strzelińskiego – mówił radny Mariusz Majewski. – Jestem radnym od 2006 roku. Z różnymi przewodniczącymi i starostami współpracowałem. Byłem przewodniczącym. Nie było to łatwe, bo adwersarzami byli wówczas pan Marek Warcholincki i pan Norbert Raba – dodał. Radny Majewski podkreślił, że jego zdaniem przewodniczący powinien łączyć radnych, a obrady prowadzić w sposób bezstronny i obiektywny.

Nie będzie zmian

Wicestarosta Ewelina Andrzejewska-Bochnak podkreśliła, że wniosek o odwołanie przewodniczącego nie musi być bezcelowy tylko dlatego, że prawdopodobnie nie uzyska większości. Jej zdaniem obecna sytuacja, związana m.in. z jednostronnym prowadzeniem obrad i narastającymi emocjami, utrudnia dobrą współpracę w radzie. – Kiedy ktoś z zarządu chce zabrać głos, to wypowiedzi są komentowane, oceniane. Uważam, że dwa razy w nieodpowiedniej formule się pan do mnie odzywał, co wywoływało dodatkowe emocje. Budowanie negatywnych emocji nie służy dobrej współpracy – mówiła wicestarosta Andrzejewska-Bochnak, zwracając się do przewodniczącego Raby. Zaapelowała jednocześnie o odbudowanie relacji między radnymi a zarządem, organizowanie wspólnych posiedzeń komisji oraz większą refleksję nad sposobem współpracy.

Apele o współpracę, jedność, o to żebyśmy się konsultowali, dostawali informacje i żebyśmy wspólnie debatowali z mojej strony i radnych płynęły bardzo często – odparł przewodniczący Norbert Raba. – Mam czasami wrażenie, że ja, niestety, muszę chronić radnych przed zarządem. To nie jest osobisty przytyk. Jeżeli prosimy o informacje, jeżeli pytamy na komisjach i sesjach, i nie dostajemy odpowiedzi, jeżeli nie potrafimy się porozumieć, jeżeli na materiały musimy czekać, jeżeli korespondencja, która do nas przychodzi, jest bardzo opieszała, to te wszystkie elementy składają się na to, że w każdym z nas buduje się jakieś poczucie tej współpracy – dodał przewodniczący, który podkreślił, że wszystkich radnych traktuje tak samo. – To, jak zagłosujecie, być może zmieni moje siedzenie, ale nie zmieni mojego nastawienia do pytań, dyskusji i podejścia do spraw publicznych – podsumował Raba.

W głosowaniu tajnym za odwołaniem przewodniczącego Norberta Raby opowiedziało się siedmiu radnych, tyle samo osób było przeciw, a jeden radny wstrzymał się od głosu. Jak poinformował przewodniczący komisji skrutacyjnej radny Jacek Maćkówka, przewodniczący Norbert Raba nie został odwołany.

W porządku obrad znalazł się także projekt uchwały w sprawie odwołania Zarządu Powiatu Strzelińskiego. Jak wyjaśnił przewodniczący Norbert Raba, to „konsekwencja wydarzeń, które miały miejsce na poprzedniej sesji”, czyli nieudzielenia przez Radę Powiatu Strzelińskiego wotum zaufania Zarządowi Powiatu, co jest równoznaczne z wnioskiem o jego odwołanie. Radni Korczyńska, Laszczyński, Misiewicz, Raba, Rogaliński, Warcholiński, Skorupski i Zawłocka głosowali za odwołaniem zarządu, a radni Andrzejewska-Bochnak, Geroń, Hrycak, Krupa, Maćkówka, Majewski i Ziółkowski byli przeciw. Uchwała nie uzyskała wymaganej większości kwalifikowanej, czyli 11 głosów, a Zarząd Powiatu Strzelińskiego na czele ze starostą Magdaleną Krupą nie został odwołany.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj także