Niedawno w Boreczku doszło do dwóch bardzo podobnych oszustw związanych ze sprzedażą kombajnów za pośrednictwem internetowej platformy sprzedażowej. W obu przypadkach kupujący wpłacili zaliczki, a następnie otrzymali błędne adresy odbioru zakupionych maszyn.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do Komendy Powiatowej Policji w Strzelinie w czwartek, 27 sierpnia. 34-letni mężczyzna poinformował policjantów, że zainteresował się ofertą sprzedaży kombajnu zamieszczoną w internecie. Po uzgodnieniu transakcji wpłacił na wskazane konto 1000 zł zaliczki. Po dokonaniu wpłaty sprzedający przekazał mu adres, pod którym miał znajdować się kombajn. Kiedy mężczyzna przyjechał na miejsce, okazało się, że żadna maszyna nie była wystawiona na sprzedaż. Kontakt ze sprzedającym się urwał.
Do niemal identycznego zdarzenia doszło kilka dni później. 29 sierpnia policjanci przyjęli zawiadomienie od 48-letniego mieszkańca powiatu strzelińskiego. Mężczyzna również znalazł w internecie ofertę sprzedaży kombajnu, a po kontakcie ze sprzedającym wpłacił zaliczkę – tym razem w wysokości 1500 zł. Po otrzymaniu pieniędzy sprzedający przesłał kupującemu adres odbioru maszyny. Gdy 48-latek dotarł na miejsce, okazało się, że oferta była fikcyjna. Sprzedający nie wystawiał żadnego kombajnu na sprzedaż, a po transakcji przestał odpowiadać na wiadomości i telefony. Postępowania w sprawie prowadzi Wydział Kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Strzelinie.

















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij