Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) odtajniła plany ataku Stanów Zjednoczonych na Polskę. Bomby atomowe miały spaść na duże zakłady przemysłowe w kilkunastu miastach. Co w raportach piszą o Strzelinie?
W odtajnionych dokumentach amerykańskiego wywiadu są wskazania, gdzie ataki miałyby zostać przeprowadzone. Najpierw zniszczone zostałyby kluczowe bazy lotnictwa i duże jednostki wojskowe. Po nich nastąpiłoby uderzenie na inne cele. To między innymi Zakłady Azotowe w Tarnowie, baza wojskowa w okolicach Gliwic, zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabędy, baza lotnicza Poznań, ważne połączenia kolejowe z ZSRR, pięć celów w okolicach Wałbrzycha. Piętnaście bomb spadłoby na infrastrukturę wojskową w okolicach Warszawy. Ataki zostałyby przeprowadzone na zaporę Żarów, węzeł kolejowy w Jaworzynie Śląskiej i bazę lotniczą w Mirosławcu. Co w dokumentach piszą o Strzelinie?
"Dworzec kolejowy w Strzelinie jest ważnym węzłem na drodze z Wrocławia, prowadzącej do Kłodzka i Brzegu. W mieście znajduje się cukrownia, do której rolnicy z całego powiatu są zobowiązani dostarczać kontyngenty buraków cukrowych. Na południe od miasta znajdują się kamieniołomy granitu, w których pracują karne brygady Wojska Polskiego. Kamieniołomy są zmechanizowane. Z daleka widać w okolicy małe wagony, które zdają się być ciągnięte elektrycznie, a także dźwigi. Słychać też ciągły dźwięk pił mechanicznych i częste wybuchy wysadzania skał" – czytamy w dokumentach.

Ważne jednostki i surowce
W meldunkach można przeczytać, że w 1953 roku między Strzelinem a Ząbkowicami prowadzono próbne wykopaliska w poszukiwaniu złóż węgla. Odkryto kilka złóż, ale o dość złej jakości. Więcej uwagi poświęcono jednostce wojskowej zlokalizowanej między Strzelinem a Brzegiem. Łączna liczebność około 6-8 tysięcy ludzi. Uzbrojenie – bardzo dobre. W kolejnych plikach można przeczytać o miejscowościach w ówczesnym powiecie strzelińskim.
"Wieś Gnojna w powiecie strzelińskim zamieszkuje ludność składająca się niemal wyłącznie z osadników przesiedlonych z terenów przyłączonych do ZSRR po II wojnie światowej. Gleba w Gnojnej jest dość żyzna, nadaje się do uprawy pszenicy i buraków. Nowi osadnicy po przybyciu latem 1946 roku, zastali domy nietknięte przez wojnę. Za maszyny rolnicze, narzędzia i inwentarz żywy rolnicy płacą niewielkie raty do urzędu rolnego" – czytamy w notatkach. Warto wiedzieć, że do roku 1954 wieś należała do powiatu strzelińskiego. Obecnie jest w zarządzie powiatu brzeskiego.
Zagrożony Brzeg Dolny?
W kolejnym dokumencie czytamy, że w Strzelinie znajduje się ekipa filmowa, która nagrywa krótkie filmy propagandowe, choć generalnie w propagandę nikt tu nie wierzy. W odtajnionych dokumentach można przeczytać o strzelińskim kamieniołomie.
"Kamieniołom to jedno z najstarszych przedsiębiorstw przemysłowych w regionie. Istnieje od 1689 roku. Jakość surowca dorównuje słynnemu granitowi szwedzkiemu. Są jednak trudności w dostawach maszyn, np. wiertarki z głowicy widii i stopu węglika spiekanego. Młoty pneumatyczne dostarczone przez Zrzeszenie Kamieniołomów Dolnego Śląska w Świdnicy nie są odpowiednie. Przydałyby się młoty importowane. Mimo to plan produkcyjny na pierwszy kwartał 1950 roku został zrealizowany w 130 procentach. Pracownicy narzekają, że rękawice ochronne wytrzymują tylko dziesięć dni."
W notatkach nic nie ma o ataku jądrowym na Strzelin. Nie wydobywa się tu surowców wykorzystywanych na potrzeby armii...
Cały artykuł zamieściliśmy w 31 (1316) wydaniu papierowym Słowa Regionu.
































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij