Mieszkaniec Strzelina Paweł Mihułka po raz kolejny udowodnił, że wytrwałość, determinacja i pasja do kolarstwa nie mają granic. W dniach 24–26 lipca ukończył jeden z najtrudniejszych ultramaratonów szosowych w Polsce – Lubuską Szosę, pokonując 503 kilometry.
Start i meta zawodów zlokalizowane były w Wojewódzkim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Drzonkowie koło Zielonej Góry. Trasa prowadziła przez malownicze, ale wymagające drogi województwa lubuskiego. Tegoroczna edycja postawiła przed uczestnikami nie lada wyzwanie – w ciągu dnia doskwierały wysokie temperatury, a nocą kolarze musieli zmierzyć się z wyraźnym ochłodzeniem. Paweł Mihułka pokonał dystans w 20 godzin i 22 minuty czystej jazdy, a cały czas spędzony na trasie wyniósł 25 godzin i 54 minuty. – To była fantastyczna przygoda i kolejne cenne doświadczenie w ultrakolarstwie. Mimo trudnych warunków pogodowych satysfakcja z ukończenia wyścigu jest ogromna – podkreśla strzeliński kolarz.
Paweł Mihułka (drugi z lewej) z kolegami z Wrocławia
Jednym z najbardziej wyjątkowych momentów rywalizacji było spotkanie zawodników z DzikiTeam z Wrocławia. Od drugiego punktu kontrolnego w Krośnie Odrzańskim wspólnie pokonywali kolejne kilometry aż do mety. – Przez blisko 400 kilometrów jechaliśmy razem, wspierając się i rozmawiając. Świetna atmosfera i wzajemna motywacja sprawiły, że ten start na długo pozostanie w mojej pamięci – mówi Mihułka. Dla mieszkańca Strzelina był to kolejny ukończony ultramaraton, który wzbogacił jego imponującą kolekcję sportowych osiągnięć. Jak sam żartobliwie podsumował w mediach społecznościowych była to „weekendowa przejażdżka”, choć ponad 500 kilometrów na rowerze z pewnością trudno nazwać zwykłą wycieczką.
Na tym jednak sezon się nie kończy. Jeszcze w październiku Paweł Mihułka planuje wystartować w jesiennej edycji Ultra Ducha Jabłoni na dystansie 360 kilometrów. Wiosną pokonał tę samą trasę wśród kwitnących sadów, tym razem uczestnikom będą towarzyszyć jesienne krajobrazy i czas zbiorów jabłek. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie to czwarty ultramaraton Pawła Mihułki w 2026 roku, potwierdzający, że strzeliński kolarz konsekwentnie rozwija swoją pasję i z powodzeniem mierzy się z kolejnymi ekstremalnymi wyzwaniami na dwóch kółkach.



































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij