Czy w życiu potrzebujemy poezji? Co sprawia, że niektórzy spoglądają na świat inaczej? Czy pisarze mają swoich fanów?
Nie zgadzam się ze słowami naszej noblistki, Wisławy Szymborskiej, która mówiła: „Nie wierzę, by poezja mogła zmienić świat. Prawdziwi twórcy zła nie czytają wierszy”. Ja wierzę, że może świat zmieniać, bo czytają ją ludzie, którzy szukają piękna, dobra, miłości i pokrzepienia, a jak śpiewał klasyk „ludzi dobrej woli jest więcej”. Wszystko to mogą znaleźć czytelnicy w wierszach lokalnej poetki Małgorzaty Pietrzak (Cieśli).
Była ona niedawno gościem biblioteki w Zielenicach. Spotkanie, które odbyło się we wtorek, 8 września, poświęcone było jej debiutanckiemu tomikowi poezji „Sercem pisane”. Autorka, która jest mieszkanką gminy Borów, opowiedziała o swoim życiu, pracy oraz drodze twórczej. Pani Małgosia uważa, że trudne doświadczenia z młodości zahartowały ją i dały jej siłę, aby dziś na świat patrzeć inaczej i dostrzegać w nim małe cuda codzienności. Pisanie jest dla niej formą wyrażania emocji, która pozwala lepiej zrozumieć świat i poukładać to, co ma w głowie. Leczy duszę i otwiera na innych...
Cały artykuł zamieściliśmy w 36 (1321) wydaniu papierowym Słowa Regionu.
















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij