ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Pożar wybuchł w nocy w Siemianowie. Fot. archiwum prywatne

Pożar odebrał rodzinie poczucie bezpieczeństwa i zniszczył piętro domu wraz z dachem. W obliczu tragedii bliscy i sąsiedzi ruszyli z pomocą, a na internetowej zbiórce zebrano już prawie 60 tys. zł na odbudowę.

Do pożaru doszło w nocy z 14 na 15 października w Siemianowie w gminie Borów. Domownicy spali, gdy 20-letnia córka małżeństwa obudziła się w swoim pokoju na poddaszu i poczuła dym. Natychmiast zaalarmowała rodziców. Kiedy wszyscy wyszli na zewnątrz, nad dachem zobaczyli płomienie.

Ojciec rodziny wraz z sąsiadem próbowali gasić ogień za pomocą gaśnic, czekając na przyjazd straży pożarnej. Strażacy dotarli na miejsce około 20 minut po zgłoszeniu. Ich praca była szczególnie trudna ze względu na nocną porę i niską temperaturę. Pożar zniszczył całe piętro wraz z poddaszem oraz dach. Parter domu jest w stanie dobrym, choć w niektórych pomieszczeniach sufity zostały zalane wodą. Przed rodziną teraz kosztowne prace remontowe i odbudowa zniszczonych części budynku.

W domu mieszkają trzy osoby: małżeństwo i ich 20-letnia córka. Sytuacja rodziny jest szczególnie trudna ze względu na stan zdrowia domowników. Mama jest po operacji endoprotezy kolana i nie ma obecnie możliwości podjęcia pracy. Córka zaledwie dwa tygodnie przed pożarem przeszła ciężką zatorowość płucną. W poniedziałek wróciła ze szpitala, a w środę w nocy doszło do pożaru. To właśnie ona jako pierwsza zauważyła zagrożenie i obudziła rodziców. Jej szybka reakcja mogła zapobiec jeszcze poważniejszym konsekwencjom. Dla ojca rodziny zniszczenie domu ma również wymiar osobisty. Wychowywał się w nim od dzieciństwa. Jako rolnik jest mocno związany z tym miejscem i jego otoczeniem.

Rodzina uruchomiła zbiórkę na portalu pomagam.pl. Pieniądze mają zostać przeznaczone na odbudowę dachu, remont piętra i niezbędne prace, które pozwolą ponownie bezpiecznie zamieszkać w domu. W ciągu kilku dni udało się zebrać już prawie 60 tys. zł. Pomoc płynie nie tylko za pośrednictwem internetu. Sąsiedzi, rodzina i znajomi codziennie wspierają domowników w sprzątaniu oraz zabezpieczaniu budynku. Poszkodowana rodzina podkreśla również ogromną rolę strażaków, dziękując im za zaangażowanie, profesjonalizm i empatię podczas nocnej interwencji.

Pozostałości konstrukcji dachu po pożarze. Fot. archiwum prywatnePozostałości konstrukcji dachu po pożarze. Fot. archiwum prywatne

Aleksandra, córka poszkodowanego małżeństwa, przyznaje, że przyjmowanie pomocy nie jest łatwe. – Jest to niezręczne, ale są chwile, kiedy trzeba schować wstyd do kieszeni – mówi. Rodzina podkreśla, że mimo tragedii ma szczęście spotykać na swojej drodze wielu życzliwych ludzi. Wsparcie, jakie otrzymuje, daje jej nadzieję na odbudowę domu i powrót do normalnego życia.

Osoby, które chciałyby pomóc rodzinie w odbudowie domu, mogą wesprzeć zbiórkę prowadzoną na portalu pomagam.pl, do czego zachęcamy.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj także