Strzeliński „belweder” czeka na decyzje, które przesądzą o jego przyszłości. Choć gmina nie planuje sprzedaży budynku, jego remont i późniejsze zagospodarowanie wiążą się z dużymi wydatkami. Wśród rozważanych możliwości są m.in. funkcje biurowe, lokale użytkowe, izba pamięci, a nawet połączenie historycznego obiektu z nowym budynkiem mieszkalnym. Który z pomysłów uda się zrealizować?
Przyszłość strzelińskiego „belwederu” wciąż budzi zainteresowanie mieszkańców. Jak podkreśla burmistrz Dorota Pawnuk, Gmina Strzelin nie zamierza sprzedawać budynku, jednak jego remont będzie dużym wyzwaniem finansowym. Szacunkowy koszt prac przekracza bowiem 10 mln zł. Samorząd rozważa różne sposoby zagospodarowania obiektu i szuka źródeł finansowania.
– Podjęliśmy decyzję, że nie będziemy się pozbywać „belwederu”. To budynek w centrum miasta, a takich nieruchomości należących do gminy nie mamy wiele. Szukamy pomysłu na jego wykorzystanie i pieniędzy na remont – zaznacza burmistrz.
Temat wrócił m.in. za sprawą radnego Piotra Czernego, który złożył wniosek o zabezpieczenie w przyszłorocznym budżecie 4 mln zł na pierwszy etap prac. Spotkanie poświęcone przyszłości obiektu miało pomóc w ustaleniu dalszych działań. Gmina ma już wykonaną inwentaryzację budynku, a w tym roku przeprowadzono również porządki.
Jednym z najpilniejszych zadań jest zabezpieczenie dachu. Jak wskazuje burmistrz Dorota Pawnuk, na strychu przebywa wiele gołębi, a zalegające tam odchody i padłe ptaki pogarszają stan obiektu. W pierwszej kolejności konieczne może być przygotowanie dokumentacji i remont dachu. Gmina rozważa przeznaczenie środków na przyszły rok na opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego lub koncepcji zagospodarowania budynku.
Problemem pozostaje finansowanie. „Belweder” figuruje w ewidencji zabytków, ale nie jest wpisany do rejestru zabytków, co – jak wyjaśnia burmistrz Dorota Pawnuk – ogranicza możliwość ubiegania się o część dotacji konserwatorskich. Niewykluczone więc, że pierwsze prace trzeba będzie sfinansować z budżetu gminy. Samorząd jednocześnie monitoruje dostępne programy wsparcia.
Jedną z rozważanych koncepcji jest dobudowanie do „belwederu” od strony północnej nowego budynku mieszkalnego. Możliwe byłoby wówczas wykorzystanie środków z Banku Gospodarstwa Krajowego na budownictwo mieszkaniowe. W nowym obiekcie mogłaby powstać winda, z której korzystaliby również użytkownicy historycznego budynku. Pozwoliłoby to poprawić dostępność „belwederu”, a część jego pomieszczeń przeznaczyć na biura lub lokale użytkowe.
Rozważane jest również utworzenie izby pamięci, choć samorząd nie planuje powoływania odrębnej jednostki muzealnej. – Na utworzenie muzeum i nowej jednostki po prostu nas nie stać. Musimy szukać rozwiązania, które będzie możliwe do zrealizowania i pozwoli wykorzystać potencjał tego budynku – podkreśla Dorota Pawnuk...
Cały artykuł zamieściliśmy w 41 (1326) wydaniu papierowym Słowa Regionu.






















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij