O fragmencie ulicy Tęczowej, w kontekście ostatnich deszczowych nawałnic, pisaliśmy już kilkakrotnie. Przypomnijmy, że chodzi o fragment w kierunku posesji z numerami 22, 24. Ten kilkudziesięciometrowy gruntowy odcinek był przez pierwszą tegoroczną ulewę mocno zniszczony.
Wypłukane przez deszcz koleiny utrudniały dojazd do posesji. Po tym zdarzeniu gmina go utwardziła drobnym, piaszczysto-żwirowym kruszywem, które, jak słusznie zauważył mieszkający tam Dariusz Pałka, wytrzymało tylko do kolejnej ulewy. Reakcja gminy na kolejne rozmycie drogi była natychmiastowa i tym razem zdecydowano, by zrobić ją porządnie. Na miejscu pojawili się pracownicy firmy KOMUS, którzy najpierw drogę wykorytowali, następnie utwardzili kruszywami grubszej frakcji, a na tak przygotowanym podłożu ułożyli ciężkie, ponad 100-kilogramowe betonowe płyty. Płyty pochodziły z rozbiórki placu na targowisku. Dodatkowo pracownicy KOMU-sa naprawili błędy pozostawione przez elektryków. Była to idąca po powierzchni gruntu bednarka od słupa energetycznego, którą wkopali głębiej, tak jak powinno być to zrobione.
Tekst ukazał się w 27 (1016) wydaniu "Słowa Regionu". Cały artykuł przeczytasz tu lub tutaj.
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.