Kolejne sportowe wyzwanie ma za sobą pochodzący ze Strzelina Paweł Mihułka. W pierwszy weekend czerwca wziął udział w ultramaratonie rowerowym ULTRA Duch Puszczy 2026, pokonując trasę liczącą aż 570 kilometrów.
Był to już trzeci start strzelińskiego kolarza w tej wymagającej imprezie. Jak sam przyznaje, tegoroczna edycja okazała się wyjątkowo trudna, głównie za sprawą pogody. Niemal przez cały czas uczestnikom towarzyszył deszcz, który znacząco utrudniał rywalizację i sprawiał, że każdy kilometr wymagał jeszcze większego wysiłku.
Takie widoki Paweł mijał na trasie
– Ktoś kiedyś powiedział: jeśli ty masz plan na ultra, to ultra ma plan na ciebie. Założenia jakieś były, ale pogoda zweryfikowała wszystko – podsumował swój start Paweł Mihułka. Mimo niesprzyjających warunków, zawodnik nie poddał się i po raz kolejny ukończył morderczy dystans. Jak podkreśla, podczas wyprawy nie zabrakło trudnych chwil, ale były także dobre momenty: piękne widoki, spotkania z innymi uczestnikami i charakterystyczny dla imprez ultra niepowtarzalny klimat. Pokonanie 570 kilometrów to nie tylko sprawdzian kondycji fizycznej, ale także ogromne wyzwanie psychiczne. Wielogodzinna jazda, zmęczenie, zmienne warunki atmosferyczne oraz konieczność radzenia sobie z kryzysami wymagają wyjątkowej determinacji i hartu ducha. Po zakończeniu zawodów Paweł Mihułka podziękował wszystkim osobom, które wspierały go przed startem i w trakcie wyzwania. Jak zaznacza, każde słowo wsparcia i pomoc miały ogromne znaczenie podczas walki z kolejnymi kilometrami trasy. Paweł udowodnił, że nie boi się najtrudniejszych wyzwań i konsekwentnie realizuje swoją sportową pasję.























































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij