Młodzieńcza energia potrzebuje bezpiecznej przestrzeni do rozwoju. Choć Gmina Kondratowice dysponuje infrastrukturą sportową, młodzi pasjonaci sportów ekstremalnych coraz częściej szukają wyzwań poza wyznaczonymi do tego miejscami, o czym pisaliśmy w poprzednim wydaniu Słowa. Jak pogodzić pasje nastolatków z bezpieczeństwem na lokalnych drogach i chodnikach?
Wkraczanie w dorosłość to proces, który diametralnie zmienia optykę patrzenia na najbliższe otoczenie. Wraz z upływem czasu i podejmowaniem pierwszych poważnych obowiązków, codzienne potrzeby zaczynają wyglądać zupełnie inaczej niż w okresie szkolnym. Część młodych mieszkańców gminy Kondratowice rzuca się w wir pracy zawodowej, inni rozwijają pasje techniczne w przydomowych garażach, a jeszcze inni szukają swojej ścieżki życiowej z instrumentem muzycznym w ręku. Ta różnorodność zainteresowań pokazuje, jak wielka energia drzemie w młodym pokoleniu. Pojawia się jednak pytanie, czy młodsza część lokalnej społeczności - dzieci i nastolatkowie - ma w swoim najbliższym otoczeniu odpowiednie warunki do bezpiecznego i aktywnego spędzania wolnego czasu.
Samorządy stoją przed niełatwym zadaniem, ponieważ stworzenie uniwersalnej przestrzeni trafiającej w zróżnicowane gusta młodzieży bywa wyzwaniem logistycznym i finansowym. Warto jednak pamiętać, że Gmina Kondratowice ma już na swoim koncie udane inicjatywy w tym obszarze. Świetnym przykładem jest skatepark, który powstał kilka lat temu na terenie tutejszego stadionu. Sam fakt realizacji tej inwestycji zasługuje na uznanie i pokazuje, że głos młodych jest w gminie słyszany.
Czas jednak płynie, a wraz z nim naturalnie rosną umiejętności oraz oczekiwania młodych pasjonatów rolek, deskorolek, hulajnóg czy rowerów. Dotychczasowe wyposażenie obiektu staje się dla wielu z nich niewystarczające do dalszego rozwoju. Gdy młodzi ludzie nie znajdują odpowiednich wyzwań na dedykowanym placu, intuicyjnie zaczynają szukać ich w przestrzeni publicznej. Na ulicach naszych miejscowości coraz częściej można zaobserwować młodzież próbującą swoich sił na krawężnikach, schodach czy murkach. Nie wynika to ze złej woli czy chęci niszczenia mienia, lecz z czystej, młodzieńczej potrzeby ruchu.
Cały artykuł zamieściliśmy w 26 (1311) wydaniu papierowym Słowa Regionu.












































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij