ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Podczas spotkania występował zespół "Przewornianie"

Wspólne rozmowy, domowe jedzenie, śpiew i wspomnienia sprzed kilkudziesięciu lat. W Przewornie odbyło się pierwsze spotkanie seniorów zorganizowane w ramach programu „Danie Wspólnych Chwil”. Organizatorzy podkreślają, że celem inicjatywy jest nie tylko integracja mieszkańców, ale także przeciwdziałanie samotności osób starszych.

Zespół „Przewornianie”, działający przy Kole Gospodyń Wiejskich w Przewornie, zakwalifikował się do tegorocznej edycji programu „Danie Wspólnych Chwil”, organizowanego i finansowanego przez sieć marketów Biedronka. Inicjatywa ma na celu przeciwdziałanie samotności osób starszych oraz integrację seniorów z lokalną społecznością.

 W ramach programu organizowane są spotkania przy wspólnym stole, na którym znajdą się ciepłe posiłki, smaczne przystawki, kawa, herbata i ciasto. Dzięki temu uczestnicy mogą spędzić czas w miłej atmosferze, skorzystać z poczęstunku i porozmawiać z sąsiadami oraz znajomymi. Sieć marketów finansuje zakup produktów spożywczych, natomiast zadaniem Koła Gospodyń Wiejskich jest przygotowanie spotkań.

Spotkania odbywają się w Gminnym Ośrodku Kultury w Przewornie. – W ramach tego programu zostanie zorganizowanych sześć spotkań, na które będziemy zapraszać seniorów z naszej miejscowości – informuje Eugenia Nahajło, prezes zespołu „Przewornianie”.

Pierwsze spotkanie odbyło się w sobotę, 16 maja. Kolejne zaplanowano na: 11 czerwca, 2 lipca, 30 lipca, 27 sierpnia oraz 12 grudnia. – Proponowane terminy dalszych spotkań podyktowane są tym, że Gminny Ośrodek Kultury w Przewornie w okresie od września do początku grudnia będzie w remoncie – wyjaśnia Eugenia Nahajło.

„Takie akcje są bardzo potrzebne”

W wydarzeniu uczestniczył również wójt gminy Przeworno Jarosław Taranek, który podkreślał znaczenie podobnych inicjatyw dla lokalnej społeczności.

– Uważam, że takie akcje są bardzo potrzebne. Gratuluję KGW w Przewornie pozyskania środków, zaangażowania i organizacji tego wydarzenia. Mam nadzieję, że będą one odbywać się cyklicznie. Będę z całego serca kibicował i dopingował, aby były kolejne tego typu wydarzenia – mówił szef gminy.

Podczas spotkania nie zabrakło rozmów, wspomnień i wymiany doświadczeń. Seniorzy podkreślali, że takie inicjatywy pozwalają wyjść z domu, spotkać znajomych i spędzić czas w życzliwej atmosferze.

– Bardzo przyjemna wiadomość dla mieszkańców, bo powinni skorzystać i przychodzić na takie miłe spotkania. Jest muzyka, jest poczęstunek, wszystko jest bardzo ładnie przygotowane i dopracowane. Tylko podziękować – mówiła Alina Bazela z Przeworna.

 Jestem zachwycona. Cieszę się, że pani Gienia tyle pracy wkłada w to, żeby napisać program i wystarać się o te środki. Tylko szkoda, że tak mało osób korzysta z tego zaproszenia. Trzeba się cieszyć, że jest taka inicjatywa i prosić Boga o zdrowie, żebyśmy mogły tutaj przychodzić i się spotykać – dodawała Stefania Piasecka.

Wspomnienia o dawnych czasach

Jednym z najbardziej poruszających momentów spotkania była propozycja Grażyny Skoczylas z KGW, aby uczestnicy opowiedzieli, w jaki sposób trafili do Przeworna.

Swoją historią podzieliła się m.in. 89-letnia Aleksandra Litwin. Seniorka wspominała dzieciństwo na Kresach i dramatyczne okoliczności opuszczenia rodzinnych stron po II wojnie światowej.

– Moje dzieciństwo było bardzo dobre, ale krótkie, bo mama zmarła, kiedy miałam siedem i pół roku. Tata był wtedy na wojnie. Po wojnie musieliśmy uciekać, bo banderowcy mordowali Polaków. Przyjechaliśmy tutaj wagonami towarowymi – opowiadała mieszkanka Przeworna.

Do słów pani Aleksandry Litwin odniósł się wójt Jarosław Taranek, podkreślając znaczenie przekazywania takich historii młodszym pokoleniom. – Musimy pokazywać młodym ludziom, jak kiedyś wyglądało życie. Oni tego po prostu nie znają. Warto rozmawiać i przekazywać te wspomnienia dalej – mówił.

Wójt o swojej drodze do Przeworna

Wójt Jarosław Taranek wspominał także własną drogę do Przeworna. – Do Przeworna trafiłem trochę przez przypadek. W rodzinie miałem wielu lekarzy i początkowo sam chciałem studiować medycynę. Za pierwszym razem zabrakło mi kilku punktów, może nawet na szczęście. Później dostałem się już do Wrocławia i tam studiowałem. W międzyczasie grałem też w piłkę nożną i właśnie przez futbol pojawił się kontakt z klubem Ognisko Przeworno. Tak zaczęła się moja historia z tą miejscowością – opowiadał...

Cały artykuł zamieściliśmy w 19 (1304) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj także