68-letni Marek L., który wykorzystywał dzieci z różnych rejonów Polski otrzymał wyrok 20 lat więzienia. Strzelińska prokuratura wnioskowała o pięć lat więcej. Skazano też trzech członków rodziny, którzy wiedzieli o molestowaniu, ale nie zgłosili tego policji.
Proces toczył się przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu. W tym czasie przesłuchano wiele pokrzywdzonych osób, które wówczas były dziećmi. W trakcie śledztwa powołano biegłych sądowych z zakresu informatyki. Przejrzano dyski komputerowe podejrzanego i telefon. Sprawa o pedofilię wyszła na jaw podczas przesłuchania dzieci z okolic Sobótki przez Sąd Rodzinny w Strzelinie. Wówczas okazało się, że maluchy były molestowane przez Marka L. – przyjaciela rodziny. Sąd rodzinny zawiadomił prokuraturę i mężczyznę zatrzymano.
– Marek L. zgłosił się do nas po programie w TVN o naszej rodzinie. Mówił, że prowadzi fundację zajmującą się zwalczaniem biedy. Zaprosił dzieci na ferie do Wrocławia i rejsy żaglówką po Mazurach – opowiadała podczas procesu jedna z poszkodowanych osób.
Podczas procesu, który trwał od czerwca 2024 roku, młodzi ludzie (dawniej nastolatkowie) opowiadali o pikantnych szczegółach wakacyjnych wyjazdów. Mężczyzna miał zwyczaj całowania dzieci w usta na dobranoc. Maluchy, które u niego nocowały, nie mogły mieć pod piżamą żadnej bielizny. Marek L. sprawdzał to.
– Kazał do siebie mówić wujek. Najbardziej krępującą czynnością było ważenie nago. Musieliśmy zdejmować bieliznę i wchodzić na wagę. Robił to codziennie. Wszystko po to, aby poinformować rodziców, jak dobrze jesteśmy karmieni, co było oznaką przybierania na wadze – opowiadała jedna z poszkodowanych.
Zapraszał też maluchy do sauny i kąpieli, gdzie robił im zdjęcia. Pewnego razu podczas wycieczki zabrał do lasu jedną z dziewczynek na rzekomą sesję fotograficzną. Tam miał rozebrać dziecko. Pedofilskie czyny oskarżonego wychodziły na kolejnych rozprawach.
Sąd w ostatnich słowach wskazał, że oskarżony po opuszczeniu zakładu karnego zmienił nazwisko, ale nie zmienił swojego zachowania wobec nieletnich
– Przeżycia odbiły się na zdrowiu nastolatków. Po kilku latach pojawiła się u nich depresja i próby samobójcze. Jedna z molestowanych zadała sobie siedem ran nożem. Większość trafiła pod opiekę psychologów – opowiada Monika Rakus z Prokuratury Rejonowej w Strzelinie.
Na ostatniej rozprawie ukarano też ojca, matkę i babcię małoletnich, którzy wiedzieli o molestowaniu, ale nie reagowali. Ojciec zniszczył telefon z filmem pornograficznym z udziałem Marka L. Za pozbycie się dowodów i znęcanie się nad rodziną sąd skazał go na 2 lata pozbawienia wolności. Matka i babcia otrzymały wyroki w zawieszeniu i dozór policji. Sąd uznał zachowanie rodziców jako wyjątkowo naganne. Tłumaczył, że za parę złotych byli w stanie sprzedać własne dzieci.
Na ostatniej rozprawie Marek L. został skazany na wieloletnie więzienie.
Cały artykuł zamieściliśmy w 22 (1307) wydaniu papierowym Słowa Regionu.
























































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij