Zalane drogi, a na nich błoto i kamienie, które spłynęły z pola. Gmina chce, by rolnik coś z tym zrobił, właściciel pola uważa, że nie ma takich możliwości. Czy znajdzie się rozwiązanie problemu, z którym po wiosennych nawałnicach zmagało się miasto i zalewani mieszkańcy?

Wiosną i latem w wyniku nawałnic, które przeszły nad Strzelinem, zalanych zostało kilka części miasta. Jednym z takich miejsc była ulica Górzysta, a także znajdujące się poniżej ul. Staromiejska i skrzyżowanie z ul. Wojska Polskiego. Powodem zalania tych dróg były gwałtowne spływy wód zanieczyszczonych szlamem, żwirem i kamieniami. Miejsc, z którego na drogę spływała znaczna część woda z błotem, jest pole rolnika Adama Bednarkiewicza. Pole to znajduje się na stokach wieży ciśnień, a jego dolna część jest na wysokości skrzyżowania ul. Górzystej, Wichrowej i Kazimierza Pułaskiego, skąd wiosną na drogę wdzierała się woda.
Ponieważ zalania dróg powodowały szkody w znajdujących się przy wspomnianych drogach posesjach, a także generowały koszty związane z czyszczeniem dróg i kanalizacji po nawałnicach, gmina zażądała od rolnika podjęcia działań, by w przyszłości do podobnych sytuacji nie dochodziło. Z argumentami gminy rolnik się jednak nie zgadza i przedstawił nam swoje stanowisko. Gmina również ma argumenty, które pokazują, w czym jest problem i co należy zrobić.
- Zacznijmy od tego, co było pierwsze, góra czy ulica? Wiadomo, góra. Niemcy, którzy tu przed wojną mieszkali, tak ten teren zagospodarowali, że nie było problemów z wodami opadowymi – przypomina historię tego miejsca właściciel pola Adam Bednarkiewicz. - Zbudowali odpowiedni system odwodnienia dróg, rowy i całą infrastrukturę. Były tu kanały i studzienki odpowiednio dużej średnicy i przepustowości. System ten doskonale odprowadzał wody opadowe, aż do rzeki Oławy – dodaje rolnik. Nasz rozmówca zapewnia, że...
Tekst ukazał się w 44 (1033) wydaniu "Słowa Regionu". Cały tekst przeczytasz tu lub tutaj


Komentarze   

KKK Permalink5 +7 KKK
RE: Zalane drogi, czyli rolnik kontra gmina
To teraz już wiem , że jak z drogi gminnej spłynie woda na moją posesję i spowoduje milionowe straty będę milionerem ;) Panie Bednarkiewicz - kibicuję Panu w walce z tą chorą interpretacją prawa. Powodzenia!
2020-11-23 13:50 Cytować Zgłoś administratorowi
d Permalink4 +2 d
RE: Zalane drogi, czyli rolnik kontra gmina
Dlaczego znieniono pierwotnie umiedzczony na portalu gazety tekst? Czyżby urzędnik wstydził się swojej interwencji w tej sprawie? Czy gazeta podlega wpływom? To oczywisty skandal.
2020-11-22 15:34 Cytować Zgłoś administratorowi
Strzelin Permalink3 +2 Strzelin
RE: Zalane drogi, czyli rolnik kontra gmina
Ten gość co zaproponował rolnikowi zmeliorowanie pola nie ma bladego pojęcia w jakim celu prowadzi się meliorację pól. Z pewnością melioracja nie służy odprowadzaniu wód opadowych z pola.
2020-11-22 15:23 Cytować Zgłoś administratorowi
spajker. Permalink2 +18 spajker.
RE: Zalane drogi, czyli rolnik kontra gmina
Młynówka wyschła ale olawka zalewa park. ważne aby za jedyne 200 tysięcy rocznie kilka doniczek z kwiatami na latarniach powiesić tak aby wody gruntowej nie miały. polnische wirtschaft.
2020-11-21 10:27 Cytować Zgłoś administratorowi
Z boku patrzac Permalink1 +7 Z boku patrzac
Racja
Niestety w borku strzelinskim gmina wybudowała drogi z funduszy europejskich na dojazd do pół. Mają spełniac funkcje taka że traktor tam gubi błoto. Wiadome wójt zrobił je tam gdzie są osiedla no bo wiadome że ludzie będą się cieszyli. Ale teraz ludziom przeszkadza bo oni tam spacery robią rolki itd.
2020-11-20 20:49 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.