Dom Książąt Brzeskich w Strzelinie to jeden z najważniejszych zabytków w powiecie strzelińskim. Od wielu lat planowane są tam wielkie inwestycje i rewitalizacja obiektu. Zagrożenie stanowią spadające na ulicę dachówki.
Jednym z punktów dyskusji podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Strzelińskiego był stan Domu Książąt Brzeskich i inwestycje z nim związane. Jest to mienie Skarbu Państwa, aktualnie w użyczeniu Starostwa Powiatowego. W ubiegłym roku władze starostwa informowały, że powiat przystąpi do programu Interreg.
– Możliwość przystąpienia do Interregu, do którego przystąpiliśmy w roku ubiegłym, była warunkowana posiadaniem prawa do tej nieruchomości. Nie było to możliwe, żeby powiat występował o to dofinansowanie, gdy jest to mienie Skarbu Państwa – mówiła starosta Magdalena Krupa.
Starosta mówiła o tym, jak ważny jest to obiekt i o problemach z nim związanych. Poinformowała również o rozmowach między innymi z byłym już wojewodą dolnośląskim Maciejem Awiżeniem o potrzebie zwiększenia środków na utrzymanie obiektu od wojewody.
– Wówczas padła propozycja, że najlepiej byłoby ten budynek sprzedać. Uznaliśmy, że nie jest to dobry kierunek, natomiast środki na utrzymanie tego budynku nie zostały przekazane do starostwa w większej kwocie. Nasze wnioski, żebyśmy otrzymali środki inwestycyjne zwłaszcza związane z dachem, który stwarza największy problem, również do nas nie trafiły – dodała Krupa.
Starostwo Powiatowe w Strzelinie przystąpiło do naborów o dofinansowanie, które poprzedzało wykonanie dokumentacji technicznej. Częściowo dokumentacja została zrefundowana przez Urząd Marszałkowski. Powiat startował w naborach o dofinansowanie w Interregu oraz w programie ochrony zabytków ministerstwa, lecz nie otrzymał środków na tę inwestycję. W tym roku udało się jednak uzyskać dofinansowanie na remont dachu z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego w wysokości 200 tys. złotych.
Radna Sylwia Korczyńska pytała o formę zabezpieczenia dachu, który aktualnie stanowi zagrożenie. Starosta zaznaczyła, że środki z dofinansowania mają posłużyć do częściowego remontu dachu oraz wykonania rusztowania.
– Przez długi czas, mimo naszej woli, żeby zabezpieczyć ten dach siatkami, konserwator zabytków nie zgadzał się na to, żeby to było zabezpieczone. Szukaliśmy kolejnych rozwiązań, które dadzą bezpieczeństwo przechodniom i mieszkańcom. Teraz mamy już zgodę, żeby były siatki zabezpieczające. Ta część dachu, która zostanie wykonana i zabezpieczona, również w razie potrzeby będą zawieszone te siatki – odpowiedziała starosta.
Przewodniczący Raba pytał, czy starostwo ponosi pełną odpowiedzialność za to, co się dzieje z budynkiem i czy coś się stanie, jeżeli budynek nie zostanie zabezpieczony. Starosta odpowiedziała, że odpowiedzialność wcześniej i teraz spoczywa na starostwie, ale urząd nie może przekazywać swoich środków na mienie Skarbu Państwa. Dodatkowo Skarb Państwa nie może pozyskiwać środków przez starostę.
Cały artykuł zamieściliśmy w 13 (1298) wydaniu papierowym Słowa Regionu.






















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij
Budynek jest w fatalnym stanie
Starosta nie ma pomysłu, pieniędzy ani wiedzy aby ogarnąć temat Domu Książąt Brzeskich. Dachówki lecą a ona od dwóch lat nic nie zrobiła w tym temacie, pełni funkcję starosty od dwóch lat ale wczesnej była radną i wie co z tym budynkiem się dzieje i działo. Jeszcze do niedawna próbowała jakieś ścieżki historyczne w podziemiach czy coś takiego i aby tam młodzież raz na ruski rok przyszła zamiast siedzieć na lekcjach. To są plany, na które nie dostała pieniędzy, pewnie jak czytali wniosek jej we Wrocławiu to ze śmiechu leżeli. Sama też bym nie dała. A jak nie przyznali pieniędzy to temat zataiła na wiele miesięcy i dopiero jak radni zaczęli dopytywać to te bździny mówi. Po co składala wniosek jak kryteriów nie spełniała od początku? Ktoś tam myśli?