Święta Wielkanocne i poprzedzający je okres Wielkiego Postu to szczególny czas odnowy i restauracji naszej duchowości. Mamy dostrzec swoje wnętrze, napełnić się miłością, zdobyć moc ducha, aby umiejętnie stawia czoła wszelkim przeciwnościom: Temu co dokucza, doskwiera, kiedy mamy wszystkiego dość, przeklinamy wszystko i wszystkich dokoła, a nawet wątpimy w istnienie Boga.

Warto zaznaczyć, że brak nieba w perspektywie ludzkiego losu można porównać do życia w mroku. Trudno odrzucić Boga i trudno w Niego wierzyć… Mamy prawo wyboru…, jednak musimy się liczyć z konsekwencjami wyborów. Jak czarujący może być człowiek, jeżeli naprawdę jest człowiekiem. W tym Świętym Czasie Zmartwychwstały Chrystus Pan przychodzi z całą mocą, aby nas podnieść, dźwignąć, przywrócić nadzieję. Warto być dobrym, rzetelnie pracować, sumiennie wypełniać obowiązki. Pragnie byśmy promienieli dobrocią i miłością… „Przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili”. „Naszym powołaniem jest iść przez drugich podnoszenie” (Z. Krasiński)
Jesteśmy załogą tego samego statku, tej samej planety, której na imię Ziemia. W tej perspektywie nikt nie żyje dla siebie. Jesteśmy sobie potrzebni. Zespalają nas solidarność, podobne plany, marzenia i oczekiwania. Ten kosmiczny uniwersalizm zaprasza, determinuje do poszukiwania prawdy i sensu istnienia… Nie wolno decydować o swoim losie i przyszłości, polegając wyłącznie na sobie i na własnych silach. Przykładem niech będzie dramat katastrofy samolotu rozbitego o Alpy i śmierć niewinnych ludzi.
Człowiek jest bezbronny wobec potęgi swego istnienia. Wyalienowanie, depresja, bunt, moje ego mogą unicestwić życie na ziemi. Człowiekowi się tylko wydaje, że wszystko może, wszystko potrafi, wszystkiemu podoła, wszystko przetrzyma. Tak nie jest! Życie przebiega między dobrem i złem. Ciągle musimy wybierać między dobrem a złem, złem, a dobrem. Stąd problem z WOLNOŚCIĄ…
Dobro kosztuje, wymaga ofiary i poświęcenia. Zło i kusiciel nie dają, tylko obiecują łatwe życie, tanią popularność, fałszywy wybór służby… za pieniądze lub ze strachu… Łatwo jest ukraść, ściąć drzewo, coś zburzyć. Trudniej posadzić, zbudować, pomóc i chcieć współistnieć… A to nie takie proste! Potrzeba inspiracji i motywacji… Trzeba ducha… Chrystus mówi; „Nic beze mnie uczynić nie możecie”. Zło jest wpisane w scenariusz naszej egzystencji. Ciągle musimy wybierać opierając się złu. To prawda, życie ciągle nas doświadcza i wystawia na próbę… Każdy dzień przynosi coś nowego. Trudno przewidzieć śmierć, ból, cierpienie, chorobę, wypadek czy inne okoliczności. Wszystko może się zdarzyć. Chrystus nie nawrócił całej ludzkości i nie zniósł zła. Pokazał drogę do zwycięstwa i do ZMARTWYCHWSTANIA. Życie jest nam dane i zadane. Jest kuźnią człowieczeństwa. Opierając się złu zmartwychwstajemy, przygotowujemy się do życia w innym świecie. W tym horyzoncie trudno powiedzieć czy bez zła byłoby wartościowanie i zachowanie proporcji… Jednakże nie pochwalamy i nie usprawiedliwiamy zła w tym miejscu.
Doceniając wielkość i osiągnięcia człowieka, podkreślamy także jego słabość i marność. Święta Zmartwychwstania przypominają pierwsze orędzie Chrystusa. „Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie”. Pięknie modli się Juliusz Słowacki i nas do tej modlitwy zaprasza… „Boże! Zdejm z mego serca jaskółczy niepokój, daj życiu duszę i cel duszy wyprorokuj”.

Życzymy Wszystkim Czytelnikom Słowa Regionu, by każdy nowy dzień przynosił radość i satysfakcję, i przybliżał do ludzi i Boga.

Ks. Krzysztof Romaniuk

 

PS. Dopełniając świąteczne życzenia, proponujemy refleksję nad „Przypowieścią o pięciu pannach mądrych i pięciu pannach głupich”, według Ewangelii Św. Mateusza (Roz.25).


Był wiatr i był deszcz i było słońce i ciemność
A wszystkie te żywioły czekały na przyjście Pana
I było wielkie oczekiwanie i wielka była cierpliwość
Na porządek zrobiony Jego dłonią
I strach był, a także dziecko strachu lęk
Przed wyrokiem, który zapadnie
Na niegodziwość i na zło
Za nieprzestrzeganie Prawa
I wtedy przyszły na świat dzieci dobre i złe
Albowiem Pan jak nikt inny znał już proporcje.
______________________________________
I przyszło pięć panien mądrych – a imię ich było
Pierwszej pannie – wiara
Drugiej – miłość
Trzeciej – nadzieja
Czwartej – odwaga
Piątej – mądrość
______________________________________
I przyszło pięć panien głupich – a imię ich było
Pierwszej pannie – zwątpienie
Drugiej – nienawiść
Trzecia była czarna jak noc
Czwarta pachniała potem strachu
A piątej pannie brakowało piątej klepki
I wszystkie panny mądre i głupie
Czekały na Tego, na którego czekał świat
A nie było wiadomo, z której strony
I o której porze nadejdzie
_____________________________
Aż wreszcie przyszedł, a nikt nie był przygotowany
I rzekła wiara – jestem z Tobą
A potem odezwała się miłość i rzekła – jestem z Tobą
Potem przemówiła nadzieja – jestem z Tobą
A odwaga z mądrością trzymając się za ręce
Przylgnęły do Niego ani na krok Go nie odstępując
I zasiadł na tronie Pan, a pięć mądrych panien
Tworzyło wokół świetlistą łunę
____________________________________
I rzekł Pan: dopuście do siebie także
I te panny niezbyt mądre, albowiem skąd
Będziemy wiedzieli, że istnieje mądrość,
Jeżeli nie zaznamy głupoty
Skąd poznamy wiarę, jeżeli nie poznamy zwątpienia
Jak poznamy miłość, jeżeli obca nam będzie nienawiść
Jak odróżnimy jasność od ciemności,
A odwagę od strachu.
Albowiem powiadam wam,
Że wszystko wokół mnie składać się musi
Z proporcji – bo dopiero dopełnienie dobra złem
Pozwoli wam poznać całość.
________________________________________
I stało się tak, że świat rozbiegł się w poszukiwaniu,
A nie dostrzegł tego co miał na wyciągnięcie ręki.
Dlatego wciąż głodni wiary, nadziei i miłości
Przeżywamy niewiarę zwątpienie i niechęć.
Głodni wciąż mądrości toniemy w głupocie
A Tego Który Jest nie widzimy, bośmy ślepi.

Dodaj komentarz bez hejtu! Redakcja Słowa Regionu jest przeciwna zamieszczaniu wulgarnych, przesyconych nienawiścią komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem użyj opcji - zgłoś administratorowi.