Dla wielu pacjentów wizyta u specjalisty w ramach NFZ oznacza tygodnie, a czasem nawet miesiące oczekiwania. W praktyce ten czas mógłby być znacznie krótszy, gdyby wszyscy pacjenci zachowywali się odpowiedzialnie. Zdarza się, że lekarz czeka w gabinecie, a przed drzwiami – niespodziewanie – nie ma nikogo. Co to oznacza w praktyce?
W naszym powiecie największa liczba lekarzy specjalistów przyjmuje w Strzelinie. Działający tu Publiczny Zakład Lecznictwa Ambulatoryjnego jest dziś jedną z najbardziej rozbudowanych przychodni specjalistycznych w okolicy. Skala działalności jest znaczna, jednak – jak podkreśla dyrektor placówki Norbert Raba – jednym z największych problemów, z jakimi mierzy się obecnie system, nie jest brak lekarzy, lecz nieodwoływanie wizyt przez pacjentów.
Podstawowa opieka zdrowotna w powiecie strzelińskim opiera się na kilku miejscowościach w poszczególnych gminach. W samym Strzelinie funkcjonują trzy placówki POZ: PZLA, przychodnia przy ul. Krasińskiego oraz filia szpitala przy ul. Borowskiej. Poza miastem lekarze rodzinni przyjmują m.in. w Białym Kościele, Borowie, Borku Strzelińskim, Wiązowie (trzy placówki), Przewornie oraz Prusach.
W samym PZLA zatrudnionych jest trzynastu lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. – Z tego około dziewięciu przyjmuje pacjentów dorosłych, a czterech dzieci – wyjaśnia Norbert Raba.
Do POZ w PZLA zapisanych jest około 12 tysięcy pacjentów, co stanowi blisko połowę mieszkańców gminy Strzelin. Placówka dysponuje także szerokim zapleczem specjalistycznym. – Łącznie pracuje u nas około 40 lekarzy: 13 POZ i 26 specjalistów oraz dodatkowo dwóch lekarzy wykonujących wyłącznie badania USG – mówi dyrektor.
Zakres specjalizacji obejmuje 11 dziedzin medycyny: alergolodzy (2), kardiolodzy (4), laryngolodzy (2), dermatolodzy (3), neurolodzy (2), okulista, ginekolodzy (4), chirurdzy (3), urolodzy (2), ortopedzi (2), pulmonolog.
Jak podkreśla dyrektor Raba, tak szerokiego wachlarza poradni specjalistycznych nie posiadają ani Ząbkowice Śląskie, ani Oława czy Dzierżoniów. Do strzelińskiej przychodni trafiają pacjenci nie tylko z całego powiatu, ale także z Wrocławia, Opola, Kłodzka, Ząbkowic, Ziębic czy Barda.
Najdłuższe kolejki do kardiologa, neurologa i urologa
Mimo dużej liczby specjalistów, kolejki do części poradni są długie. – Najdłużej czeka się dziś na wizytę u kardiologa, neurologa i urologa – przyznaje dyrektor PZLA. Terminy oczekiwania są zmienne, jednak w wielu przypadkach mogłyby być znacznie krótsze niż kilka miesięcy, gdyby pacjenci informowali o rezygnacji z wizyty. – Największą naszą bolączką są obecnie nieodwołane wizyty u specjalistów. W styczniu przekroczyliśmy liczbę stu nieodwołanych wizyt w jednym miesiącu – podkreśla Norbert Raba. – To są wizyty do wszystkich specjalistów: kardiologów, neurologów, ortopedów. Problem ten ma bardzo konkretne konsekwencje. Lekarz czeka na pacjenta, który nie przychodzi, a w tym czasie inni chorzy nie mogą skorzystać z wolnego terminu, bo ktoś go zajął i nie przyszedł.
Cały artykuł zamieściliśmy w 7 (1292) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij