Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Poradziły sobie w szkole, przebrnęły przez etap powiatowy, a wiedzą wyróżniły się w finale wojewódzkim. Uczennice VIII klasy PSP nr 5 w Strzelinie Gabriela Jas i Katarzyna Nowacka to tegoroczne finalistki „zDolnego Ślązaczka”. Czym jest dla nich nauka i jak przygotowywały się do konkursu?
„zDolny Ślązaczek” to konkurs wojewódzki, dla uczniów klas IV-VIII szkół podstawowych z województwa dolnośląskiego. Jego głównym celem jest rozwijanie uzdolnień uczniów, wdrażanie do samokształcenia oraz doskonalenia umiejętności.
Obowiązują trzy etapy: szkolny, powiatowy i wojewódzki. Uczestnicy mierzą się z językiem polskim, matematyką i językiem angielskim lub niemieckim. Do kolejnych etapów kwalifikują się uczestnicy z najlepszymi wynikami.
Wśród finalistów etapu wojewódzkiego znalazły się uczennice VIII klasy Publicznej Szkoły Podstawowej nr 5 im. Bolka I Świdnickiego w Strzelinie Gabriela Jas i Katarzyna Nowacka. Warto zaznaczyć, że jako finalistki konkursu wojewódzkiego są zwolnione z części egzaminu ósmoklasisty (w tym przypadku języka polskiego). Gratulujemy!

Uwielbia chemię
Gabriela Jas ze Szczawina bierze udział w konkursie „zDolny Ślązaczek” co roku, już od IV klasy szkoły podstawowej. Jak przyznaje, od zawsze bardzo zależało jej na tym konkursie. Przez cały rok szkolny stara się uczyć na bieżąco, przez co dobrze radzi sobie zarówno ze szkolnym materiałem, jak i ponadprogramowym. Lubi poświęcać czas na naukę.
- Staram się wychodzić poza program. Szczególnie jeśli chodzi o moje ulubione przedmioty, czyli chemię, matematykę, język polski i angielski. Naprawdę uwielbiam chemię. Przychodzi mi to łatwo i wtedy przyjemnie rozwiązuje się zadania. Chodzę też do szkoły muzycznej i gram na gitarze. Lubię czytać i oglądać filmy – mówi Gabrysia.
Po zakwalifikowaniu się do etapu wojewódzkiego, uczestnicy otrzymują listę lektur i tekstów, z których powinni się przygotować. W związku z tym, dodatkowo uczennica musiała poświęcić czas na przeczytanie około dziesięciu książek.
- Spodziewałam się sukcesu, bo wiedziałam, że jestem bardzo dobrze przygotowana. W ubiegłym roku zostałam finalistką szczebla wojewódzkiego z matematyki. Ale, mimo wszystko, zależało mi, żeby pokazać, że coś umiem. Dla mnie to duże osiągnięcie, niewielu osobom się udaje. Włożyłam w to wiele pracy i jestem z siebie dumna – opowiada uczennica.
Nasza rozmówczyni jest zadowolona, że nie będzie musiała pisać egzaminu z języka polskiego. Jak zaznacza, czekałaby ją kolejna powtórka dużej ilości materiału, ale chętnie zmierzy się z pozostałymi egzaminami.
W szkole średniej Gabriela zamierza uczyć się w klasie o profilu biologiczno-chemicznym. W przyszłości być może zdecyduje się studiować medycynę. Czy szkoły w większych miastach oferują więcej możliwości? Zdaniem naszej rozmówczyni, jeśli ktoś chce się przygotować do egzaminów, przygotuje się w każdej szkole. Jednak w przypadku szkół o konkretnych profilach, lub lepszych szkołach średnich, uczniowie mogą pogłębić swoją wiedzę.

Niespodziewany finał
Katarzyna Nowacka ze Strzelina od lat uczestniczy w różnych konkursach. Tuż przed „zDolnym Ślązaczkiem” powtarzała cały materiał, korzystając z wielu notatek. Konieczna była też znajomość lektur i wiedza gramatyczna. Najczęściej jednak uczy się na bieżąco. W VI klasie szkoły podstawowej Kasia również została finalistką etapu wojewódzkiego.
- Nauka sprawia mi przyjemność, bo dzięki temu dowiaduje się nowych rzeczy. Poza tym lubię też rysować, chodzić na basen, a kiedyś grałam na pianinie. Nie spodziewałam się, że w tym roku zostanę finalistką konkursu. Było bardzo dużo uczestników i bałam się, że zabraknie mi punktów – zaznacza uczennica.
Test na etapie wojewódzkim uczestnicy pisali na dużej sali, co było dla naszej rozmówczyni stresujące. W tym roku wiele zadań było otwartych, a do interpretacji uczniowie mieli m.in. dwa wiersze.
Jak przyznaje dziewczyna, bardzo się cieszy, że dzięki konkursowi jest zwolniona z jednego z egzaminów ósmoklasisty. Stres na pewno będzie o wiele mniejszy. Przygotowując się do konkursu, Kasia musiała powtórzyć m.in. to, co powtarzałaby przed samym egzaminem.
Po ósmej klasie zamierza wybrać wrocławskie liceum o profilu biologiczno-chemicznym. - Myślę, że zmiana otoczenia dobrze mi zrobi. We Wrocławiu na pewno będę mogła się bardziej rozwinąć i stanę się bardziej samodzielna. Bardzo się cieszę, że zostałam finalistką. Jestem zadowolona, bo więcej czasu mogę poświęcić na matematykę i język angielski – tłumaczy Kasia.
Uczennica podkreśla, że w eliminacjach „zDolnego Ślązaczka” warto startować od samego początku. Być może młodsze klasy mają nieco mniejsze szanse od starszych kolegów, ale dzięki udziałowi wiedza się wzbogaca. Sama nauka w szkole nie wystarczy, trzeba też uczyć się w domu. Systematyczność może jednak przynieść dobre wyniki.

Dodaj komentarz