Dokumentów zachowało się mało, ale coś mimo wojny, przetrwało. Przyłączamy się do apelu pani Marty, która poszukuje w naszym powiecie swoich przodków.
Poszukiwanie przodków i budowanie drzewa genealogicznego jest coraz popularniejsze. Już nie tylko uczniowie uczą się, jak zapisać rodzinne koligacje i gdzie szukać informacji o praprababci lub praprapradziadku. - Mniej więcej od czterech lat zajmuję się historią swojej rodziny – powiedziała pani Marta. - Przyjechaliśmy do Borowa i Mańczyc, żeby odnaleźć dokumenty dotyczące prababci i pradziadka. Dzięki pomocy pani Bożeny, mieszkanki gminy Borów, trafiłam na ślad pradziadka Karla Hermana. Ku mojemu zdziwieniu człowiek o nazwisku Muller był ogrodnikiem w pałacu w Mańczycach. Z tego, co udało mi się już ustalić, pradziadek pochodził właśnie z Mańczyc. Mam nadzieję, że pałacowy ogrodnik i mój pradziadek, to ta sama osoba – przyznała nasza rozmówczyni.
Tekst ukazał się w nr 40 (1079) wydaniu "Słowa Regionu". Cały artykuł przeczytasz na portalu egazety.pl, eprasa.pl, a także e-kiosk.pl

Komentarze   

Slawek Permalink1 0 Slawek
Polak
Tak tak. Rodowity Polak . Może lepiej niech nie szuka bo później będą w nią pisowskie kundle mięsem rzucac
2021-11-03 23:42 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.