Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
„Nie całujcie się z nikim, kto wykazuje objawy infekcyjne i nie jest mężem”. Takiej między innymi rady udzieliła szefowa Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Słubicach, Jadwiga Caban-Korbas, podczas konferencji sztabu zarządzania kryzysowego w starostwie powiatowym w Słubicach. Opisała też pierwszy potwierdzony przypadek zakażenia koronawirusem oraz jakie środki zapobiegawcze należy podjąć.
„To jest wirus, który się pojawił świeżo. Daje objawy podobne do wirusa grypy. Tym się tylko różni, że jest nowy. Że jest prawdopodobnie odzwierzęcy. Pokonał barierę gatunkową i zaatakował człowieka, a jednocześnie nabył cechy, żeby się przenosić z człowieka na człowieka. Nie całujcie się z nikim, kto wykazuje objawy infekcyjne i nie jest mężem. Nie plujemy na ulicy. Wiecie, dlaczego? Wirus lubi człowieka. On wcale nie chce siedzieć na powierzchniach, które nie są ludzkie. Ale w tej galaretowanej plwocinie może kilka godzin przetrwać.”
Żeby uniknąć paniki, trzeba obywatela uświadomić najprościej, jak tylko można o tym, że jesteśmy w stanie ograniczyć niebezpieczeństwo „złapania” koronawirusa. Mnie sposób i lekko rubaszny styl wypowiedzi szefowej słubickiego Sanepidu nie przeszkadza, ale za taki styl między innymi, „Lubuski Inspektor Sanitarny zwrócił się do Starosty Powiatowego o natychmiastowe odwołanie Inspektora w Słubicach z zajmowanego stanowiska”. Myślę, że to się rozejdzie po kościach, bo ludzie chcą „mowy prostej”, a nie „bułki przez bibułkę”.
Media zapętlają temat, zamiast wbijać ludziom do głowy podstawowe czynności, które MUSIMY wykonać, żeby się obronić. Oczywiście, absolutna higiena i stałe odkażanie po kontakcie z tzw. światem. Niestety, kontakt bezustanny, bo praca, szkoła, przedszkola, środki lokomocji, kina, galerie handlowe, targowiska i małe sklepy, przychodnie, w końcu ulica. Tam, gdzie pojawia się drugi człowiek po prostu.
Kolejna sprawa - mamy, niestety, miły zwyczaj czułego witania się ze znajomymi, nawet wtedy, gdy widzieliśmy się z nimi kilka dni temu. Ciumkamy się na okrągło. Oczywiście, nie dajmy się zwariować, ale warto być zorientowanym czy ktoś ze znajomych odbył niedawno mniej lub bardziej egzotyczną wycieczkę zagraniczną i to tam, gdzie wirus zbiera już żniwo.
Cały artykuł w wydaniu papierowym "Słowa Regionu".

Dodaj komentarz