Teraz oszukują bezrobotnych!
Podjeżdżają samochodem. Zaczepiają osoby sprawiające wrażenie bezrobotnych. Oferują legalną pracę na umowę. Podekscytowani, ale nieświadomi zagrożenia zgadzają się, jednak zamiast zatrudnienia wpadają w poważne kłopoty.
2 komentarzy
Kilkanaście dni temu dyżurny strzelińskiej policji otrzymał zgłoszenie o szarpaninie pod Bankiem Spółdzielczym w Strzelinie. Zgłaszającym był pracownik starostwa, który w dalszej rozmowie z funkcjonariuszami opisał zaistniałą sytuację. Zaczęło się od telefonu, który dostał od pracownicy punktu wyrabiania pieczątek.
Dziś, kilkanaście minut po godzinie 8, na łuku drogi pomiędzy Strzelinem a Biedrzychowem, wypadła z drogi mała terenówka, którą jechały trzy kobiety. Samochód dachował na pole. Na miejsce najszybciej przybili strażacy, którzy udzielili poszkodowanym pomocy, zabezpieczyli miejsce wypadku, a następnie postawili samochód na koła i go zabezpieczyli.
Na skrzyżowaniu ul. Wrocławskiej z ul. Skawińską notorycznie kierowcy łamią przepisy ruchu drogowego. Wielu wjeżdżających od strony centrum w ul. Skawińską nie objeżdża z prawej strony znajdującej się na środku wysepki, tylko skraca sobie drogę jadąc na wprost, nie zważając na linię ciągłą.
W sobotę, 14 marca, dyżurny straży pożarnej w Strzelinie otrzymał informację o wypadku samochodu ciężarowego w Ośnie. Kierowcą był 30-letni mieszkaniec Zabrza, który na feralnych zakrętach w tej miejscowości stracił kontrolę nad ciężarówką marki Renault i wraz z przyczepą przewrócił się na bok, zatrzymując ruch na wiele godzin.
Sobota, 14 marca, była bardzo pechowym dniem. Jeszcze przed pożarem przedszkola i wypadkiem drogowym strzelińskie służby ratownicze otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który grozi popełnieniem samobójstwa. 41-letni mieszkaniec Strzelina wspiął się na dach trzykondygnacyjnego budynku przy ul. Polnej w Strzelinie i grozi, że z niego skoczy.















































































