Są w Strzelinie honorowi dawcy krwi. Ale taki, tylko jeden. Dostrzeżono to daleko poza granicami naszej gminy. Uważa, że szesnaście lat systematycznego oddawania krwi, to stanowczo za mało. Pan Piotr zamierza oddawać krew jeszcze przez długie lata.
Pan Piotr nie jest celebrytą i dobrze się z tym czuje. - Nigdy nie odmawiałem, kiedy mogłem pomóc – powiedział nasz rozmówca. Piotr Onyszkiewicz jest policjantem i pełni służbę w KPP w Strzelinie. - Pierwszy raz oddałem krew jeszcze w szkole, w technikum kolejowym we Wrocławiu. Zdarzyło się tak, że jeden z kolegów zachorował i potrzebna była krew. Nie zastanawiałem się długo, zgłosiłem się i... tak to się zaczęło – z uśmiechem dodał pan Piotr.
Krwi nie można zastąpić żadnym specyfikiem, lekiem, otrzymanym w laboratorium najbardziej nawet renomowanej firmy farmaceutycznej. Jedynie człowiek, dawca krwi, może podzielić się nią z chorym, potrzebującym transfuzji. Krew jest niezbędna na sali operacyjnej, a także przy wielu przewlekłych schorzeniach. Najdramatyczniej jest, kiedy nowotwory dotykają dzieci, kiedy nie wystarczy sama krew, kiedy potrzebne są płytki krwi.
- Od samego początku jestem honorowym dawcą krwi. Po szkole, tak od 2004 r., zacząłem częściej oddawać krew, ale dopiero po wstąpieniu do policji (w 2007 r. - red.) robię to systematycznie, raz w miesiącu. Na początku była to krew, ale teraz, na prośbę lekarza, oddaję płytki krwi. O ile oddanie 450 ml krwi trwa kilka minut, to pobieranie płytek zajmuje ponad godzinę. Płytki krwi wykorzystuje się w terapii onkologicznej dzieci, dlatego nie wahałem się, zgodziłem się. Płytek nie można oddawać w Strzelinie, bo potrzebne są specjalne separatory, dlatego jeżdżę do Wrocławia. Moja krew jest „przepompowywana” do tego urządzenia i po oddzieleniu płytek wraca do mnie. Proces jest skomplikowany i, jak wspomniałem wcześniej, czasochłonny – wyjaśnił pan Piotr. Wyjazd do Wrocławia, niby nic nadzwyczajnego, ale w przypadku naszego rozmówcy jest nieco inaczej. - Żeby dojechać do Wrocławia w miarę wcześnie, żeby nie czekać zbyt długo w stacji krwiodawstwa, wyjeżdżam ze Strzelina o 5.15 rano. Dzięki temu omijam poranne korki i jestem zwykle w pierwszej trójce”krwiodawców oddających płytki i ok. godz. 10 mogę już wracać do domu. Chciałbym w tym miejscu podziękować podkom. Grzegorzowi Maciągowi, który od początku wspierał mnie, wcześniej jako naczelnik wydziału, a teraz jako zastępca komendanta KPP w Strzelinie. – powiedział nasz rozmówca.
Nasz rozmówca z medalem Honorowy Dawca Krwi - Zasłużony dla Zdrowia Narodu
Wzór dla młodego pokolenia
Z rozmowy z Piotrem Onyszkiewiczem dowiedzieliśmy się, że jeszcze większe wsparcie, jako honorowy dawca krwi, otrzymuje od rodziny. - Najbardziej zadowolone są dzieciaki. Jako dawca krwi dostaję zawsze kilka czekolad i to one zjadają większość mojego przydziału – z uśmiechem dodał pan Piotr.
Honorowe oddawanie krwi to powód sam w sobie, żeby odwiedzić Piotra Onyszkiewicza. Jednak w tym przypadku nie był to jedyny powód naszej wizyty. Nasz rozmówca oddał już 97,25 l krwi. Tak, to nie pomyłka, prawie 100 litrów krwi, w tym również płytek, pana Piotra trafiło do chorych. Determinacja i poświęcenie strzelinianina zostały zauważone i nagrodzone. Na początku czerwca na uroczystości w Teatrze Polskim we Wrocławiu pan Piotr został wyróżniony najwyższym odznaczeniem przyznawanym honorowym dawcom krwi. Piotr Onyszkiewicz został odznaczony medalem „Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu”. - Czuję się wyróżniony i doceniony. Oddając krew, wiedziałem, że jest takie odznaczenie. Czasami nawet zastanawiałem się, czy może kiedyś otrzymam tytuł „Zasłużonego dla Zdrowia Narodu”, ale dopiero teraz zdaję sobie sprawę, ile trzeba było w to włożyć trudu. Bardzo się cieszę, że go otrzymałem. Co dalej? Jeszcze niedawno myślałem, że dociągnę do 100 litrów oddanej krwi, będzie tort w rodzinnym gronie i odpocznę od comiesięcznych wyjazdów do Wrocławia. Teraz już wiem, że dopóki zdrowie pozwoli, będę honorowym dawcą krwi – zadeklarował nasz rozmówca. Dodajmy, że pan Piotr zarejestrował się również jako potencjalny dawca szpiku kostnego w Fundacji DKMS.
- Na koniec chciałbym zwrócić się do Czytelników „Słowa Regionu”. Honorowe oddawanie krwi, to prawdziwa frajda. Zwłaszcza, że nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś nam najbliższy będzie potrzebował krwi, dziecko z białaczką będzie potrzebowało płytek krwi i kiedy okaże się, że to moja krew uratowała komuś życie lub zdrowie. A tak się dzieje z każdym mililitrem krwi podanej choremu. Wystarczy poświęcić trochę swojego czasu, żeby oddać krew i pomóc potrzebującym – zaapelował pan Piotr, honorowy krwiodawca.

Komentarze   

ormo czuwa Permalink4 +3 ormo czuwa
RE: Będę pomagał, dopóki zdrowie pozwoli
Cytuję Aleksander Krzan:
Zwracam się z prośbą do Komendanta KPP Strzelin aby o godzinie 14-stej, przybył do budynku na ulicy Jana Pawła II 21. Nie boje się ujawniać danych personalnych, jeśli zostanę za to skazany to będzie mała cena za bezpieczeństwo mojej rodziny. W piątek drugiego sierpnia Anna Rogala zwyzywała mnie,opluła i powiedziała że zajebie mnie i brata. Stwierdziła że ma żółte papiery i nic jej za to nie zrobią, chwaliła się kumplem w policji, powiedziała mi że za flaszkę załatwi kogoś i mi wjebią. Jak zadzwoniłem do dzielnicowego to mi powiedział że ona po pijaku tak ma, słyszał przez telefon jej agresję ale jak mu powiedziałem że gazu użyje to powiedział że to po mnie przyjadą. Będąc sam z dzieckiem, słysząc groźby mam czekać aż policja przyjedzie?!. A czemu na Policję nie poszedłem i wam to teraz piszę?, bo mogę chodzić, składać doniesienia do prokuratury a i tak wszystko jak grochem o ścianę.

Chłopie, policja jest od pilnowania statystyk. Ty chcesz im zepsuć statystyki? Zastanów się.
2019-08-05 08:04 Cytować Zgłoś administratorowi
Aleksander Krzan Permalink3 +6 Aleksander Krzan
Granice wytrzymałości!!!
Zwracam się z prośbą do Komendanta KPP Strzelin aby o godzinie 14-stej, przybył do budynku na ulicy Jana Pawła II 21. Nie boje się ujawniać danych personalnych, jeśli zostanę za to skazany to będzie mała cena za bezpieczeństwo mojej rodziny. W piątek drugiego sierpnia Anna Rogala zwyzywała mnie,opluła i powiedziała że zajebie mnie i brata. Stwierdziła że ma żółte papiery i nic jej za to nie zrobią, chwaliła się kumplem w policji, powiedziała mi że za flaszkę załatwi kogoś i mi wjebią. Jak zadzwoniłem do dzielnicowego to mi powiedział że ona po pijaku tak ma, słyszał przez telefon jej agresję ale jak mu powiedziałem że gazu użyje to powiedział że to po mnie przyjadą. Będąc sam z dzieckiem, słysząc groźby mam czekać aż policja przyjedzie?!. A czemu na Policję nie poszedłem i wam to teraz piszę?, bo mogę chodzić, składać doniesienia do prokuratury a i tak wszystko jak grochem o ścianę.
2019-08-04 16:50 Cytować Zgłoś administratorowi
Dariusz K Permalink2 +1 Dariusz K
AKCJA BOND
Cytuję Abcd:
Wspaniały człowiek!

Super ONYŚ brawo ty:*********** Najlepszy Dzielnicowy Inspektor
2019-08-01 23:24 Cytować Zgłoś administratorowi
Abcd Permalink1 +6 Abcd
RE: Będę pomagał, dopóki zdrowie pozwoli
Wspaniały człowiek!
2019-07-31 19:13 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz bez hejtu! Redakcja Słowa Regionu jest przeciwna zamieszczaniu wulgarnych, przesyconych nienawiścią komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem użyj opcji - zgłoś administratorowi.