Zespół „Złotokłose” zaśpiewał wiele kolęd
W grudniu już po raz piąty odbyła się Wigilia Kresowiaków w Gminnym Ośrodku Kultury w Kondratowicach. Dawni mieszkańcy Kresów Wschodnich i ich potomkowie niezwykle cenią te spotkania, na których czują się jak wśród najbliższych. Skąd pomysł na organizowanie takiej wyjątkowej Wigilii? Z czym wiąże się strach, który od wielu lat towarzyszył Kresowianom?
Kilka lat temu grupa osób z Prus zaczęła uczestniczyć w kresowej akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Opiekunką grupy była wicedyrektor Zespołu Szkół Publicznych w Prusach Ewa Majewska. W ubiegłym roku po raz czwarty wolontariusze zajmowali się porządkowaniem polskiego cmentarza w Łoszniowie (w pobliżu Tarnopola) na Ukrainie. O przebiegu tego ciekawego wyjazdu pisaliśmy kilka miesięcy temu. Dla dawnych mieszkańców Kresów i ich rodzin wspólna Wigilia jest wyjątkowym przeżyciem
Wraz z pierwszym wyjazdem do Łoszniowa powstał pomysł zorganizowania Wigilii Kresowiaków, która odbywa się w Kondratowicach już od pięciu lat. Po powrocie grupy uczniów z Ukrainy wielu mieszkańców gminy Kondratowice prosiło o zdjęcia i opowieści z wyjazdu, dlatego zorganizowano wspólne spotkanie. W dużej części uczestniczyły w nim osoby pochodzące z Kresów. – Na spotkaniu ludzie się wzruszali, bo poznawali miejsca, w których się urodzili. Podczas luźnych rozmów pojawiła się propozycja, aby zrobić Wigilię. Słowa padły na podatny grunt, bo lubię wyzwania i postanowiliśmy ją zorganizować – powiedziała Majewska.
CZYTAJ ten artykuł w całości. Dostępny tutaj
Wicedyrektor ZSP w Prusach Ewa Majewska (z lewej) opowiedziała o pomyśle i organizacji Wigilii Kresowiaków


Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.