Gdyby dobrze policzyć, co najmniej połowa mieszkańców naszego powiatu albo pracowała w kamieniołomach, albo pracował tam ktoś z rodziny. Jakby nie liczyć, skalników jest tylu, że jeżeli nie Karczma Piwna, to co najmniej wystawa się im należy.
Kilka tygodni temu z rozmowy z Anną Horodyską, starosta strzelińską, dowiedzieliśmy się, że do powiatowego kalendarza uroczystości wraca Barbórka. Nie powinniśmy się temu dziwić, wszak nasz region słynie z wydobywania minerałów. Strzeliński granit i tamtejsza kopalnia znana było w Europie już na początku XX w. - Przez lata zapomnieliśmy, że skalnicy to tacy sami górnicy jak ci z kopalń na Górnym Śląsku czy spod Wałbrzycha i Nowej Rudy – powiedziała Anna Horodyska. - Pandemia skomplikowała życie nam wszystkim, ale nie rezygnujemy z pomysłu powrotu do obchodów górniczego święta w naszym powiecie. Początkowo planowaliśmy spotkanie byłych i obecnych pracowników kamieniołomów przy muzyce. Niestety, z wiadomych względów, musieliśmy znaleźć inną formułę podziękowania górnikom za ich pracę. Strzeliński granit znany jest daleko poza granicami naszego powiatu, a dla wielu jest nawet synonimem ziemi strzelińskiej – dodała nasza rozmówczyni. Elementem górniczej tradycji w Strzelinie była Karczma Piwna, Babski Comber, orkiestra dęta, czapka z piórami i galowy mundur. Może nie wszystko i nie od razu, ale miejmy nadzieję, że górnicze tradycje powrócą.
Tegoroczne obchody Barbórki ograniczą się do przygotowania okolicznościowej wystawy i zaplanowania przyszłorocznych obchodów.
Tekst ukazał się w 40 (1029) wydaniu "Słowa Regionu". Cały artykuł przeczytasz tu lub tutaj
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.