Początkowo zamknięcie szkół, zwłaszcza dzieciom, mogło wydawać się atrakcyjną perspektywą. Mijają jednak miesiące i coraz częściej, nawet z ust najmłodszych, padają słowa o chęci powrotu do nauki w tradycyjnym trybie. Jakie konsekwencje ma i będzie miało w przyszłości zdalne nauczanie?
Niebawem minie rok od pierwszego zamknięcia szkół. Od tego czasu uczniowie uczą się zdalnie. Kilka tygodni temu najmłodsi wrócili do nauki tradycyjnej, podczas gdy starsze dzieci nadal pozostają w domach. Długotrwałe konsekwencje zdalnego nauczania trudno jednoznacznie przewidzieć, jednak już teraz zarówno nauczyciele, jak i rodzice zwracają uwagę na minusy takiego rozwiązania. Jednym z nich jest brak bezpośrednich kontaktów. – Zdalne nauczanie pozbawiło uczniów lub przynajmniej w znacznym stopniu ograniczyło bezpośredni kontakt z rówieśnikami, co ma niekorzystny wpływ na ich rozwój psychiczny i społeczny – przyznaje Mariusz Michułka, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Przewornie. – W naszej rzeczywistości szkoła jest często „hamulcem bezpieczeństwa” dla zamknięcia się dzieci czy młodzieży na świat relacji rówieśniczych – zauważa Aleksandra Stadnik, dyrektor Szkoły Podstawowej w Jaworowie. – Jest miejscem, w którym rozwijają się przyjaźnie, uczy się współpracy, rozwiązuje problemy i konflikty, popełnia błędy i znajduje wyjście z różnorakich sytuacji. Tak proste i mechaniczne gesty, jak uścisk, przywitanie, gesty sympatii budują od najmłodszych lat relacje międzyludzkie. Brak tych elementów, tak ważnych w budowaniu relacji szkolnych, wpływa na nienaturalne zachowania dzieci, które obserwuję wśród najmłodszych uczniów po powrocie do szkoły – dodaje nasza rozmówczyni.
Tekst ukazał się w nr 5 (1044) wydaniu "Słowa Regionu". Cały artykuł przeczytasz na egazety.pl, eprasa.pl, a także nexto.pl i e-kiosk.pl.


Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.