Strzelińska prokuratura ma w ciągu roku kilka takich spraw. Jest to jedynie czubek góry lodowej. Skala problemu jest zdecydowanie większa, a zagrożenia dla dzieci i nastolatków olbrzymie. Przestępcy mogą zostać skazani nawet na kilka lat więzienia.
Anonimowość w sieci kusi część internautów, żeby kogoś wykorzystać lub zrobić krzywdę. - Co kilka miesięcy zajmujemy się sprawami dotyczącymi szeroko rozumianej pornografii w sieci – powiedziała Monika Rakus, prokurator rejonowy w Strzelinie. - Niestety, część z nich dotyczy dzieci lub nastolatków. Obserwujemy, że coraz młodsze dzieci narażone są na niedopuszczalne z punktu widzenia prawa kontakty o podłożu seksualnym. Przestępcy wykorzystują w tym celu popularne wśród nastolatków portale społecznościowe i komunikatory internetowe. Przestępcy najczęściej prowokują swoje ofiary do robienia sobie nagich zdjęć. Zdarza się, że instruują dzieci, gdzie mają się dotykać i jaką pozę przyjąć. Bywa, że wysyłają nastolatkom zdjęcia na wzór. Takie postępowanie jest zagrożone karą pozbawienia wolności nawet do kilku lat – wyjaśniła.
Zdecydowaliśmy się podjąć w naszej gazecie ten temat ze względu na wagę i bezmiar krzywdy, jaką tacy internauci wyrządzają dzieciom i nastolatkom. - Wykorzystywane w ten sposób są dziewczynki i chłopcy. Pracuję w prokuraturze już dość długo, ale przeraziłam się, kiedy okazało się, że ktoś próbował sprowokować do zrobienia sobie nagich zdjęć siedmioletnią dziewczynkę.
Tekst ukazał się w nr 5 (1044) wydaniu "Słowa Regionu". Cały artykuł przeczytasz na portalu egazety.pl, eprasa.pl, a także nexto.pl i e-kiosk.pl.
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.