Tuż przed startem sezonu 2020/2021 trzeciej ligi kobiet, trenerką strzelińskich siatkarek została Klaudia Żurawska. Pod jej wodzą Tygrysy zajęły dobre, piąte miejsce w tabeli. Jak trenerka ocenia zakończone rozgrywki? Czy zostanie w klubie na dłużej?
Klaudia Żurawska jest trenerką Tygrysów
Jak oceniasz zakończony sezon?
Ciężko mi ocenić, ponieważ był to mój pierwszy sezon w nowej roli i nie mam punktu odniesienia. Były to bardzo długie rozgrywki. W trzeciej lidze rywalizowało dziewięć drużyn, a każdy zespół musiał rozegrać 16 spotkań. Dla Tygrysów był to dobry sezon. Pomimo poniesionych w połowie terminarza porażek, potrafiłyśmy wyciągnąć z nich wnioski i podnieść się. Zakończyłyśmy sezon efektownym zwycięstwem 3:2 nad drugą w tabeli drużyną z Nowej Soli i pokonałyśmy 3:0 znajdującą się na podium ekipę ze Złotoryi.

Po mistrzostwo trzeciej ligi sięgnął AZS AWF Hummel Wrocław. Wasze rywalki wygrały wszystkie pojedynki. Czy wrocławianki były poza zasięgiem innych ekip?
W naszym przypadku tak, zwłaszcza gdy patrzy się na ilość dni treningowych w tygodniu, które miałyśmy do dyspozycji. Nie chcę nas usprawiedliwiać, ponieważ jako drużyna jesteśmy bardziej doświadczone. Uważam, że jesteśmy w stanie rozegrać spotkanie z AZS-em jak równy z równym.

Trenerką żeńskiej drużyny zostałaś przed startem nowego sezonu. Jak do tego doszło?
Od kiedy pamiętam siatkówka była moją wielką pasją. Niestety, w minionym roku miałam kilka wypadków, które nie pozwoliły mi jej realizować. Skończyłam studia o kierunku trenerskim i teraz jestem tu, gdzie jestem.
Tekst ukazał się w nr 12 (1051) wydaniu "Słowa Regionu". Cały artykuł przeczytasz na portalu egazety.pl, eprasa.pl, a także e-kiosk.pl
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.