Robert Luty i Marcin Celiński po raz drugi z rzędu pokonali wszystkich rywali w Rajdzie Świdnickim-Krause, który w tym sezonie stanowił czwartą rundę Motul Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Kluczowy dla losów walki o zwycięstwo był rozgrywany już po zmroku odcinek specjalny z Walimia do Michałkowej Dolnej.

To był wyjątkowy Rajd Świdnicki-Krause. Runda rozgrywana na kultowych, bardzo dobrze znanych oesach w Górach Sowich często była urozmaicana przez kapryśną pogodę. Gdy rajd odbywał się w tradycyjnym, kwietniowym terminie, to przy trasie oesów czasem leżał jeszcze śnieg, a wiosenna aura powodowała, że przyczepność na oesach była trudna do przewidzenia. W ubiegłym roku pandemia COVID-19 wymusiła przesunięcie Świdnickiego na jesień, więc zawodnicy ścigali się zarówno po mokrej, suchej, jak i przesychającej nawierzchni. Tym razem (2-3 października) warunki były bardzo stabilne i niezwykle łaskawe dla kilkudziesięcioletnich rajdówek i ich załóg. O deszczu nie było mowy i załogi ścigały się wyłącznie po suchym asfalcie.
Piotr Zaleski i Piotr Szadkowski (Porsche 911 SC) to najlepszy duet 49. Rajdu Świdnickiego-Krause w kategorii FIA 3 (rajdówki z lat 1976-81, fot. Jakub Rozmus)
Kluczowe starcie po zmroku
Harmonogram sobotniego etapu rajdu tworzyły trzy oesy. Dwukrotnie rywalizowano na ulicach Świdnicy (2,75 km), a pomiędzy przejazdami tej próby historyczne rajdówki, już po zmroku pokonywały odcinek z Walimia do Michałkowej Dolnej (14,5 km). I właśnie na tej trasie znaczący dla losów rywalizacji atak przypuścili Luty z Celińskim. Urzędujący mistrzowie Polski byli szybsi od Marka Sudera i Marcina Kowalika (Ford Sierra Cosworth 4x4) o 42 sekundy, a Wojciecha Goździewicza i Joannę Madej-Smolarek (BMW 318is) pokonali o ponad minutę.
- Oby więcej takich odcinków nocnych. Uwielbiam takie próby. To kwintesencja rajdów. Świetnie nam się jechało, mieliśmy dobry rytm– komentował Robert Luty. Niezadowolony ze swojego przejazdu Michałkowej był Piotr Zaleski (Porsche 911 SC), któremu trudno było nawiązać walkę z rywalami, ze względu na oświetlenie, jakim dysponuje w swoim samochodzie. – Nasze światła doskonale świecą na wprost, ale niedostatecznie oświetlają trasę po bokach, więc kierowcy trudno jest precyzyjnie dostrzec, jak układa się dany zakręt – wyjaśniał Piotr Szadkowski, pilotujący Zaleskiego.
W sobotę Luty podzielił się oesowymi triumfami z Suderem. Kierowca Forda Sierry Cosworth 4x4 dwukrotnie był najszybszy na ulicach Świdnicy. Luty z Celińskim prowadzili w FIA 4/J2 (roczniki 1986-90), Łusiak z Zaborowską (Ford Mercury) byli liderami kategorii FIA 4/J1 (roczniki 1982-85), a w FIA 3 (1976-81) na czele widnieli Zaleski i Szadkowski. Wśród załóg w rajdówkach z lat 1970-75 (FIA 2) prowadzili Hoffman i Biliniewicz (Saab 96 V4 Rally), z kolei w klasyfikacji Historic Open 4WD najwyżej sklasyfikowanym duetem byli Olchawski i Wroński w Audi Quattro. Goździewicz z Madej-Smolarek wypracowali sobie pierwsze miejsce w Historic Open 2WD.
Triumf w klasie FIA 2 (rajdówki z lat 1970-75) zapisali na swoje konto Arkadiusz Bielecki i Jakub Kaszuba w Saabie 96 V4 (fot. Jakub Rozmus)
Lider brałby drugie miejsce w ciemno
Finałowy, znacznie dłuższy etap pokazał, że gdyby nie wspomniana wieczorna Michałkowa, walka o prymat w Motul HRSMP byłaby bardziej zacięta. Na niedzielę organizatorzy przygotowali trzy, dwukrotnie pokonywane oesy: Olszyniec-Zagórze (10,95 km, od 10:15 i 14:00), Sierpnica-Kamionki (16,6 km, od 10:50 i 14:35) oraz Rościszów-Michałkowa Górna (16,85 km, od 11:45 i 15:30).
Ciosami wymieniali się na nich Suder z Lutym, co pokazuje, że kierowca biało-czerwonej Sierry jest w tym sezonie najgroźniejszym rywalem mistrza. Luty z Celińskim mieli jednak na tyle dużą przewagę, że bez problemów nie tylko ją obronili, ale także zwiększyli, triumfując także na Power Stage, czyli dodatkowo punktowanym, finałowym odcinki zawodów.
- Z zewnątrz ten rajd mógł wyglądać jak prosta melodia, ale my przez cały czas byliśmy maksymalnie skoncentrowani, co było niezwykle istotne. W niedzielę podjęliśmy dobre decyzje zakładając miękkie opony na pierwszą i średnie na drugą pętlę. Michałkowa za dnia podobała mi się jeszcze bardziej. To niesamowity odcinek. Jak się złapie rytm, to emocje są fantastyczne i wręcz nie wolno hamować – podsumował Robert Luty.
- Jestem bardzo zadowolony z mety. Tym razem uniknęliśmy błędów, awarii i wszystko poukładało się w całość. Cieszę się też z wyniku. Robert był szybszy, ale jednocześnie każdy za nami chciałby być drugi. Przed rajdem drugie miejsce wziąłbym w ciemno– mówił Marek Suder, który dzięki temu wynikowi przejął prowadzenie w Historycznej Klasyfikacji Generalnej.
Trzecią najszybszą załogą stawki Motul HRSMP byli Wojciech Goździewicz i Joanna Madej-Smolarek, powracający do rywalizacji w historycznym czempionacie po przerwie. – Trudny rajd, choć warunki mieliśmy świetne. Dobre zawody na powrót do ścigania na oesach. Szybko odnalazłem się za kierownicą i myślę, że zrealizowaliśmy cel. Cieszy mnie też progres naszego tempa– opowiadał na mecie Goździewicz, najszybszy w kategorii Historic Open 2WD,
Wojciech Goździewicz i Joanna Madej-Smolarek (BMW 318is) triumfowali w kategorii Historic Open 2WD, a w łącznej tabeli z czasami uplasowali się na trzeciej pozycji (fot. Jakub Rozmus)
Ciasno w czołówce punktacji
Z 19 duetów, które przystąpiły do szóstej rundy Motul HRSMP 2021 do mety zawodów dotarło 15. Pecha mieli m.in. Grzegorz Olchawski i Łukasz Wroński (Audi Quattro), którzy zwolnili pierwsze miejsce w Historic Open 4WD, po tym jak na finałowym oesie zatrzymała ich awaria półosi. Z rywalizacji musieli się wycofać także Hoffman i Biliniewicz (Saab 96 V4 Rally), Kaszowski i Męka (Ford Sierra RS Cosworth) oraz Kacprzyk i Tworski (Lancia Delta HF Integrale).
Puchar za triumf w kategorii FIA 2 (1970-75) odbierali Arkadiusz Bielecki i Jakub Kaszuba, jadący Saabem 96 V4. W FIA 3 (1976-81) po raz trzeci w tym sezonie zwycięstwo odnieśli Zaleski i Szadkowski (Porsche 911 SC). Łusiak i Zaborowska (Ford Mercury) obronili pierwsze miejsce w FIA 4/J1 (1982-85) mimo problemów technicznych na dwóch ostatnich oesach. W FIA 4/J2 (1986-90) komplet punktów zgarnęli Luty i Celiński. Po odpadnięciu Olchawskiego i Wrońskiego triumfatorami zmagań w Historic Open 4WD zostali Polak i Ziółkowski (Audi Quattro).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.