Zamiast snuć się z błędnym wzrokiem po galeriach handlowych, można pójść do biblioteki i sięgnąć po dobrą książkę. Do takiego, z pozoru prostego, ale dziś coraz mniej oczywistego wyboru zachęcała w Przewornie prof. Dorota Heck.
W niedzielę, 25 stycznia, w ramach spotkań Klubu Piastowskiego „Myśląc Polska” odbyła się prelekcja prof. Doroty Heck. Tytuł wykładu brzmiał „Duch romantyzmu w literaturze współczesnej”. Spotkanie odbyło się w błękitnej sali Szkoły Podstawowej w Przewornie.
Od renesansu do romantyzmu – i dalej
Spotkanie otworzył założyciel Klubu Piastowskiego „Myśląc Polska”, ks. dr hab. Tomasz Błaszczyk, który w obszernym wprowadzeniu nakreślił szerokie tło historyczne i ideowe wykładu. Zwrócił uwagę, że każda epoka literacka rodzi się w sporze z poprzednią jako odpowiedź na jej ograniczenia, uproszczenia lub nadmierny racjonalizm. Przypomniał, że renesans zerwał z dogmatyzmem średniowiecza, stawiając w centrum człowieka i jego rozum, barok był reakcją na kryzys duchowy tej epoki, a romantyzm sprzeciwił się oświeceniowej wierze w wyłączną potęgę rozumu.
W swoim wystąpieniu nawiązał także do polskiej tradycji romantycznej, która – jak zaznaczył – nie była jedynie estetycznym nurtem literackim, lecz formą duchowego oporu i źródłem myślenia o niepodległości. Przypomniał spór Mickiewicza i Słowackiego o sens narodowego poświęcenia oraz fakt, że romantyczna literatura przez dekady kształtowała postawy Polaków.
Oprócz mieszkańców gminy Przeworno w spotkaniach uczestniczą także goście z Wrocławia
Dopiero na tym tle ks. Błaszczyk przedstawił gościa spotkania, podkreślając, że prof. Dorota Heck należy do grona najwybitniejszych badaczek literatury współczesnej, od lat konsekwentnie podejmujących temat duchowości, wartości i ciągłości tradycji w polskiej literaturze. Zaznaczył, że jest ona profesorem Uniwersytetu Wrocławskiego, autorką licznych prac naukowych poświęconych m.in. twórczości Czesława Miłosza, Zbigniewa Herberta, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego oraz poetom pozostającym dziś poza głównym nurtem akademickiego kanonu.
„Nie mogłam pogodzić się z tym, co robią decydenci”
Prof. Dorota Heck dziękowała za zaproszenie i od razu zaznaczyła, że temat współczesnej literatury jest dla niej także sprawą osobistą. – Przeszłam do zakładu pozytywizmu i Młodej Polski, bo nie mogłam pogodzić się z tym, co robią decydenci w sferze literatury współczesnej – mówiła.
Wskazywała na zmianę pokoleniową na uczelni i na to, że – jak oceniała – „zastąpienie literatury publicystyką” stało się problemem. Podkreślała też, że interesuje ją literatura „pod warunkiem, że służy wyższym wartościom i jest poważna”.
O poetach „wypieranych”
Profesor przywoływała nazwiska autorów, których – jej zdaniem – współczesny obieg literacki potrafi „zamazać” lub wypchnąć na margines. Cytowała Wojciecha Kudybę i jego diagnozę dotyczącą twórców, którzy wracają do historii, pamięci i tradycji.
Cały artykuł zamieściliśmy w 4 (1289) wydaniu papierowym Słowa Regionu.













































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij