Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Na prośbę kilkorga naszych Czytelników sprawdziliśmy czy pacjenci zamkniętej przychodni mogą liczyć na pomoc lekarza? Wnioski z rozmów wydają się być pozytywne, ale czy na pewno?
Z końcem ubiegłego roku z mapy strzelińskich przychodni lekarskich zniknął pewien adres. Działalność zakończyła jeden z niepublicznych zakładów podstawowej opieki zdrowotnej. Przychodnia cieszyła się dobra opinią, a pracujący tam lekarze opiekowali się kilkoma tysiącami pacjentów. Teraz każdy z nich będzie musiał znaleźć inną przychodnię, do której zapisze się sam i swoje dzieci. I tutaj pojawił się problem. W redakcji rozdzwoniły się telefony. Nasi Czytelnicy niepokoili się, czy znajdą w Strzelinie nową przychodnię? Zwłaszcza, jeżeli chodzi o pediatrów. Co o nowej sytuacji mówią dyrektor PZLA i prezes SCM, przy którym działa przychodnia POZ (podstawowej opieki zdrowotnej – red.).
Pierwsze kroki skierowaliśmy do największej strzelińskiej przychodni, czyli Publicznego Zakładu lecznictwa Otwartego. - W ostatnich dniach do naszej przychodni zapisało się ok. 300 nowych pacjentów. Są wśród nich również dzieci do 18 roku życia – powiedział Norbert Raba, dyrektor PZLA. - O planowanym zakończeniu działalności jednej z większych przychodni POZ wiedzieliśmy już od pewnego czasu. Teraz stało się to faktem. Mam pełną świadomość, że wielu rodziców będzie w najbliższym czasie szukało nowego pediatry dla swoich pociech. Nasza poradnia dziecięca jest czynna od poniedziałku do piątku, od godz. 8.00 do 18.00. Z naszej strony nie ma żadnych ograniczeń i przyjmujemy deklaracje (bycia pacjentem PZLA – red.) od wszystkich zainteresowanych korzystaniem z naszych usług medycznych. Jeżeli chodzi o pediatrów, to obecnie zatrudnieni w PZLA lekarze mogą jeszcze przyjąć pewna liczbę nowych pacjentów.
Cały artykuł w aktualnym wydaniu papierowym "Słowa Regionu".





Dodaj komentarz