Nieistniejący kościół i pastor, który w 1945 r. wyjechał do Niemiec. To była jedna z białych plam w dziejach powiatu. Czy tajemnicę sprzed lat udało się rozwikłać?
Zaledwie kilka dni spędzili w Strzelinie państwo Smolla. Dietrich Smolla urodził się w Strzelinie pod koniec wojny i jako kilkumiesięczne niemowlę wyjechał z rodziną do Niemiec. Pan Smolla jest regionalistą, który dokumentuje losy mieszkańców Strzelina sprzed 1945 r. Interesuje się również dziejami najnowszymi powiatu strzelińskiego. Spotkanie w Dębnikach.  Od prawej: Dietrich Smolla z żoną Elke i Zbigniew Kazimierowicz, strzeliński regionalista
Spotkaliśmy się z państwem Smolla w gościnnych progach pani Hani Michalskiej w Dębnikach, przy stole pod orzechem. Rozmawialiśmy o pasji dokumentowania historii regionu, która zmaterializowała się w postaci setek, jeżeli nie tysięcy, fotografii. Część zbiorów pana Dietricha trafiła w ręce Zbigniewa Kazimierowicza i – jak ustalono w trakcie spotkania – zostanie wykorzystana w publikacjach. Na początek będzie to przygotowywana przez starostwo strzelińskie okolicznościowa publikacja z okazji Barbórki. Nietrudno się domyślić, że będzie tam mowa o skalnikach i strzelińskim granicie.
Tekst ukazał się w nr 31 (1071) wydaniu "Słowa Regionu". Cały artykuł przeczytasz na portalu egazety.pl, eprasa.pl, a także e-kiosk.pl

Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.