Strzelińska porodówka jest doskonale wyposażonaW „Faktach” emitowanych we wrocławskiej telewizji regionalnej podano informację, że w strzelińskim szpitalu zamknięto oddział ginekologiczno-położniczy. Wiadomość ta wywołała zamieszanie i popłoch wśród ciężarnych kobiet, które chcą urodzić z pomocą położnych oraz lekarzy pracujących w SCM. - To nieprawda co tam podali – mówią położne. - Wciąż działamy i wciąż pomagamy przyjść dzieciom na świat.
15 lipca na sesji nadzwyczajnej Rady Powiatu Strzelińskiego została przyjęta uchwała o wdrożeniu w SCM programu naprawczego skonstruowanego przez prezesa spółki Jarosława Sołowieja. Program zakłada, że świadczenia chirurgiczne i ginekologiczne będą udzielane w trybie dziennym. System nie pozwala jednak na to, by położnictwo i neonatologia funkcjonowały w podobnym trybie, o czym informował na sesji prezes Sołowiej.
Nie zmienia to jednak faktu, że oddział ginekologiczno-położniczy w strzelińskim szpitalu funkcjonuje. Lekarze, położne i pielęgniarki pracują. Nasi dziennikarze kilka razy w tygodniu trafiają na oddział, by zrobić zdjęcia noworodkom i poinformować czytelników o ich wadze, długości oraz dniu i godzinie przyjścia na świat.
Informacja, którą 17 lipca można było usłyszeć we wrocławskich „Faktach” o zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego w strzelińskim szpitalu zdziwiła więc wszystkich.
- Byłyśmy taką wiadomością zaskoczone - powiedziała nam położna pracująca w SCM. - Tym bardziej, że jest ona niezgodna z prawdą. Był u nas dziennikarz. Rozmawiał z kobietą w trakcie porodu, rozmawiał z lekarzami... A potem taka informacja. Z tego powodu miałyśmy na oddziale małe zamieszanie, głównie wśród planujących rodzić u nas kobiet. Rozdzwoniły się telefony. Przez jakieś dwa dni pacjentki się do nas nie zgłaszały.
Pytania, które słyszał personel szpitala odbierając w ostatnich dniach liczne telefony od zaniepokojonych mieszkańców, dotyczyły usłyszanej w telewizji wiadomości.
- Gdzie mam się udać? Co z moim skierowaniem? - telefonujące prosiły o wyjaśnienia.
Pracownicy SCM odpowiadali, że lekarze przyjmują. Uspokajali, zapraszali do placówki i udzielali wszelkich niezbędnych wyjaśnień.
Jak powiedziały nam położne, w rejonie Strzelina pojawia się szerzona drogą plotek informacja, że szpitala właściwie już nie ma, że SCM nie działa. Za przykład niech posłuży jedna z pacjentek, która na widok kartonów (po wypakowanych środkach czystości) na korytarzu jednego z oddziałów stwierdziła, że lekarze już się pakują.
- Martwi nas to, że z powodu plotek czy dezinformacji pacjentki się do nas nie zgłaszają – powiedziała jedna z położnych. - Przecież my działamy. Jesteśmy co dzień w pracy.
?redni personel szpitala przyznaje, ?e sam ma?o wie o aktualnej sytuacji plac?wki. Prezes szpitala rozmawia jedynie z ordynatorami oddzia??w i oddzia?owymi. Oficjalnej informacji o zamkni?ciu czy terminie ewentualnego zamkni?cia oddzia?u ginekologiczno-po?o?niczego brak. Ma?o tego, po?o?ne wkr?tce zostan? wys?ane na szkolenie w ramach udzia?u w programie ?Ma?y Dolno?l?zak?. Wspomniany projekt wystartowa? w czerwcu, a w jego ramach blok porodowy i oddzia? neonatologiczny zosta?y doposa?one. Po?o?ne s? zadowolone. Przez wiele lat pracowa?y na gorszej jako?ci sprz?cie. Dzi? jest znacznie lepiej. Nie tak dawno otrzyma?y upragnione i wywalczone podwy?ki. Teraz maj? by? zwolnione?
- Średni personel szpitala przyznaje, że sam mało wie o aktualnej sytuacji placówki. Prezes szpitala rozmawia jedynie z ordynatorami oddziałów i oddziałowymi. Oficjalnej informacji o zamknięciu czy terminie ewentualnego zamknięcia oddziału ginekologiczno-położniczego brak. Mało tego, położne wkrótce zostaną wysłane na szkolenie w ramach udziału w programie „Mały Dolnoślązak”. Wspomniany projekt wystartował w czerwcu, a w jego ramach blok porodowy i oddział neonatologiczny zostały doposażone. Położne są zadowolone. Przez wiele lat pracowały na gorszej jakości sprzęcie. Dziś jest znacznie lepiej. Nie tak dawno otrzymały upragnione i wywalczone podwyżki. Teraz mają być zwolnione?
- Żyjemy nadzieją, że nasz oddział nie zostanie zlikwidowany – podkreśliła położna. - To byłaby wielka szkoda dla mieszkanek powiatu strzelińskiego. Dla wszystkich kobiet, nie tylko rodzących. Na oddziale prowadzone są diagnostyki, zabiegi, często ratujące życie. Na przykład pęknięta ciąża pozamaciczna, przypadek rzadki, ale wymagający natychmiastowej reakcji. Nie wszystko da się przewidzieć i zaplanować. Zamknięcie naszego oddziału to próba dyskryminacji kobiet. Gdzie mają udać się i leczyć? Nie wszystkie kobiety są tak operatywne i mają tak zasobne portfele, by szukać alternatywy.Przed szpitalem stoi tablica informująca o realizacji programu Mały Dolnoślązak zapraszająca do skorzystania z usług nowocześnie wyposażonych - bloku porodowego i oddziału neon
Oddział ginekologiczno-położniczy w SCM wyposażony jest w doskonałej jakości nowoczesny sprzęt. Zatrudnia wysokiej klasy specjalistów, młodych wrocławskich lekarzy. Funkcjonuje również poradnia ginekologiczna, w której przyjmują ci sami lekarze. Układ poradnia- oddział sprawdza się bardzo dobrze. Pacjentki są zadowolone, a strzelińska porodówka zajmuje wysokie miejsca w rankingach oddziałów położniczych na Dolnym Śląsku. W szpitalu rodzi sporo kobiet z Wrocławia, które zaznawszy „komfortu” dużych wrocławskich szpitali szukają gwarancji właściwej opieki.
- Na naszym oddziale jest wręcz jak w prywatnej klinice – potwierdza położna. - Pacjentka ma praktycznie swoją położną podczas porodu, która bardzo rzadko jest zajęta innymi sprawami czy innymi pacjentkami. To dla rodzącej duży komfort. Każda pacjentka i jej dziecko są dopieszczeni. Panie po porodzie mają możliwość odpoczęcia. Mogą się w razie potrzeby przespać po porodowych trudach a położne tylko dowożą im dzieci na karmienie. Oczywiście, jeśli mama tak sobie życzy.
Udało nam się porozmawiać z jedną z pacjentek oczekujących na poród w strzelińskim szpitalu. To mieszkanka właśnie Wrocławia.
- Wśród przyszłych pacjentek panuje zatrważający niepokój. Pojawiają się informacje, że będzie likwidowany oddział. A odkąd tutaj trafiłam, mam bardzo miłą, sympatyczną i profesjonalną opiekę. Personel jest rewelacyjny, bardzo troskliwy. Strzeliński szpital wybraliśmy wraz z mężem, bo wiemy, że otrzymamy tutaj właściwą opiekę. Sprawdziliśmy to. Wybraliśmy go celowo. Bardzo szkoda, że decyzje o zamknięciu tego oddziału mogą zapaść. Jest to naprawdę fajny oddział posiadający kompetentny personel.
Na minionej sesji rady powiatu radny Norbert Raba podkreślił, że nie wyobraża sobie likwidacji anestezjologii, użył słów, że to oznacza koniec szpitala. Położne przyznały, że anestezjolog jest niezbędny, by porodówka funkcjonowała. Uzupełniły, że jest on także niezastąpiony na oddziale wewnętrznym i dziecięcym (które prezes planuje rozwijać), gdy dochodzi do zatrzymania akcji serca i konieczności zaintubowania pacjenta.






Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.