To nie jest tak, że cały załadunek naszych wyrobów przenieśliśmy w państwa okolice – tłumaczyła dyrektor finansowy Maja SadowyNa kolejnym spotkaniu dotyczącym przeładunku kruszywa na bocznicy w Szczawinie pojawili się przedstawiciele kopalni Mineral Polska oraz Mota-Engil. Zgodnie stwierdzili, że najlepsze byłoby jak najszybsze uruchomienie linii kolejowej. Czy problem udało się rozwiązać? Mieszkańcy zapewniają, że będą walczyć do końca.
W czwartek, 20 sierpnia, w Urzędzie Miasta i Gminy Strzelin odbyło się spotkanie w sprawie przeładunku kruszywa przy ul. Agatowej w Szczawinie. Kamienie składane na bocznicy kolejowej przez kopalnie ze Strzelina i Górki Sobockiej powodują ogromny hałas, co jest niezwykle uciążliwe. Przedstawiciel mieszkańców Zdzisław Wiliński dokładnie przedstawił problem. Przypomniał, że teren był polewany wodą tylko do przeprowadzenia kontroli przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

„Trzeba zainwestować, żeby nas uchronić”
Dyrektor finansowy oddziału spółki Mineral Polska Maja Sadowy wyjaśniła, że wspólnie z kopalną Mota-Engil podjęte zostały działania, aby doprowadzić place składowe do porządku. Marcin Galos, dyrektor kopalni w Górce Sobockiej, poinformował, iż obecnie firmy czekają na zgodę właściciela placu, aby wyrównać drogi wewnętrzne na bocznicy, które są źródłem hałasu i pyłu.
Burmistrz Dorota Pawnuk wytłumaczyła, że wcześniej zostało już podpisane porozumienie o przejęciu torów do Górki Sobockiej, jednak PKP poprosiło o ponowienie wniosku. – Byłam nawet w Warszawie, aby rozmawiać z prezesem zarządu. Padła deklaracja, że w okresie wakacji ta sprawa będzie załatwiona. Czekamy na decyzję związaną z wyznaczeniem terminu aktu notarialnego, kiedy samorządy staną się właścicielami tej linii. Wtedy będziemy mieli zielone światło do dalszych działań w celu podpisywania umów dzierżawy i przywrócenia linii kolejowej – powiedziała burmistrz. Jednocześnie z kilkoma firmami cały czas prowadzone są rozmowy w sprawie obsługi torów.
- Nas nie interesuje czy będziecie tam sobie równać teren. Nas interesuje jedno: bariera dźwiękochłonna. Tylko i wyłącznie. Niestety, trzeba zainwestować, żeby uchronić nas przed swoją uciążliwą działalnością – stwierdził Wiliński. Sadowy wyjaśniła, że nie jest to kwestia złej woli, a dla spółki wywożenie materiału na bocznicę to dodatkowe koszty. Firmy zdecydowanie wolałyby mieć punkty przeładunkowe blisko kopalni.
– Pierwszym punktem załadowczym, na którym przeładowujemy materiały sypkie jest rampa kolejowa przy starostwie powiatowym. Drugim punktem jest bocznica. To nie jest tak, że cały załadunek naszych wyrobów przenieśliśmy w państwa okolice – tłumaczyła Sadowy. Wiliński był zdania, że dobrą wolę zauważy dopiero wtedy, kiedy ogromne kamienie przestaną być przeładowywane pod oknami mieszkańców.

Nie odpuszczą
Przedstawiciele kopalni byli zaskoczeni informacją, że przeładunek odbywa się nawet do północy oraz w weekendy. – To co dzieje się po stronie wioski to jest dosłownie horror – uznał Wiliński. Według Galosa, trudno zainwestować w bariery dźwiękochłonne, skoro jest nadzieja, że od problemu uda się odciążyć cały Strzelin.
Sadowy nie ukrywała, że kopalnia chciałaby, aby linia została uruchomiona jak najszybciej, gdyż na razie pieniądze są „topione” w transporcie, który mógłby zostać całkowicie wyeliminowany. Wiliński zaznaczał, że przeładunek powoduje niesamowity hałas, który zdarza się nawet już o godz. 5:00. - Teraz już po prostu nie odpuścimy, będziemy walczyć do końca.
Przedstawiciele Mineral Polska obiecali, że przyjrzą się podwykonawcy, który zajmuje się przeładunkiem i pojadą na bocznicę. Prosili o czas, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie. – Z tego co pan mówi, wiele jest do zrobienia i może sam nam coś pan podpowie. Dzisiaj nie możemy niczego obiecać, a kopalnia jak nie będzie ładować i sprzedawać, to będziemy musieli pozwalniać ludzi, a to nie jest żadne rozwiązanie – mówił dyrektor ds. technicznych Mirosław Mróz.

Komentarze   

spajker Permalink3 +4 spajker
RE: „To jest dosłownie horror!”
Cytuję alf:
Mój spokój zakłocaja syreny karetek i straży jadących na pomoc potrzebującym. Składam stanowczy protest przeciwko naruszaniu mojego prawa do ciszy. Karetki mają nie jeździć bo jak tak sobie życzę! Należy przenieść szpital i jednostkę straży w inne miejsce, należy również zlikwidować wszystkie ulice w mieście, żeby nam mieszkańcom nikt nie jeździł na sygnale. Zapewniam, że będe wałczył do końca. Nie wiem jeszcze do konca czego, ale walczył będę>

"nie wiem do końca czego" - no przecież do czasu aż zabraknie paliwa w karetkach albo do czasu aż nowy dyrektor pogotowia je wykończy. nastanie cisza. ze strażakami nie radzę walczyć bo cię zleją.
2015-09-04 08:51 Cytować Zgłoś administratorowi
alf Permalink2 +13 alf
RE: „To jest dosłownie horror!”
Mój spokój zakłocaja syreny karetek i straży jadących na pomoc potrzebującym. Składam stanowczy protest przeciwko naruszaniu mojego prawa do ciszy. Karetki mają nie jeździć bo jak tak sobie życzę! Należy przenieść szpital i jednostkę straży w inne miejsce, należy również zlikwidować wszystkie ulice w mieście, żeby nam mieszkańcom nikt nie jeździł na sygnale. Zapewniam, że będe wałczył do końca. Nie wiem jeszcze do konca czego, ale walczył będę>
2015-09-02 20:34 Cytować Zgłoś administratorowi
Henryk Permalink1 +20 Henryk
RE: „To jest dosłownie horror!”
Przecież bocznica kolejowa i elewator były pierwsze. Zanim ktoś z pola zarobił działki budowlane. Jak ktoś jest głupi i kupuje działkę w rejonie terenu przemysłowego, to niech teraz ma pretensje tylko do siebie.
Banda roszczeniowców. Pewnie jak przegonią tą firmę to następnym krokiem będzie walka z PKP, że tory za blisko, że pociągi hałasują itd.
2015-09-02 12:30 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.