Ponad 200 tysięcy zł pomoże najmłodszym przetrwać czas epidemii. Bo nauki nie można przerwać. A skoro nie można chodzić do szkoły, to potrzebny jest… komputer z oprogramowaniem.

Truizmem byłoby przypominanie, że w czasach epidemii potrzebna jest nam empatia. To, co dla nas wydaje się być oczywiste dla innych może być niedostępne. Tak bywa np. ze zdalnym nauczaniem, w którym uczestniczą dzieci i młodzież. Komputer, laptop, tablet lub smartfon to w wielu rodzinach standard. Jednak nie wszędzie tak jest. - Zdajemy sobie sprawę, że nauczanie zdalne jest możliwe tylko wtedy, kiedy uczniowie mają dostęp do internetu. Potrzebne jest również urządzenie np. tablet, żeby „widzieć się” z nauczycielem – powiedziała Alicja Ostrowska, dyrektor strzelińskiego PCPR.

Tekst ukazał się w 45 (1034) wydaniu "Słowa Regionu". Cały tekst przeczytasz tu lub tutaj
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.