Do posiadaczy chryzantem z naszego powiatu trafiło kilkanaście tysięcy złotych pomocy. Niesprzedane, w wyniku zamknięcia cmentarzy, zamiast na śmietnik trafiły na place przy cmentarzach, skwery, pod pomniki i krzyże.

Jedną z wielu niedogodności, jakie przyniósł nam koronawirus, było zamknięcie cmentarzy 1 i 2 listopada. Decyzja premiera Morawieckiego zaskoczyła wszystkich. Producenci i sprzedawcy kwiatów na kilka godzin przed Wszystkimi Świętymi dowiedzieli się, że epidemiologiczne restrykcje objęły również ich branże. Od lat jest już tak, że na grobach bliskich stawiamy kwiaty kupione przed cmentarzem, w przeddzień lub 1 listopada. W tym roku było to niemożliwe.Jednym z pierwszych, którzy przyjechali po kwiaty, był Józef Gondek, sołtys Stogów. Foto. UG Borów
Pomoc państwa skierowana została do posiadaczy chryzantem w pełnej fazie dojrzałości przeznaczonych do sprzedaży, którzy ponieśli straty w związku z ograniczeniami na rynku spowodowanymi epidemią COVID-19.

Tekst ukazał się w 45 (1034) wydaniu "Słowa Regionu". Cały tekst przeczytasz tu lub tutaj
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.