Droga krajowa z Sarb do Ziębic na wysokości Mnikowa była w fatalnym stanie. Uciążliwością były nie tylko dziury w jezdni, ale brak przydrożnego rowu. Po dużych opadach deszczu, woda spływająca z pól przelewała się przez drogę i zalewała leżące poniżej posesje.
Sołtys Mnikowa, Ryszard Przyszlak, od dawna zabiegał o odtworzenie przydrożnego rowu. – Zatelefonowałem do Powiatowego Zarządu Dróg w Strzelinie i podali mi numer telefonu do zarządcy tej drogi krajowej do Wrocławia – mówi sołtys Mnikowa. – Zatelefonowałem, poinformowałem ich o problemach. Przyjechali około miesiącatemu, najpierw zebrali pobocze, odtwarzając rów. Potem połatali dziury. Czyli okazuje się, że można...
Tekst ukazał się w 21 (1010) wydaniu "Słowa Regionu". Cały artykuł przeczytasz tu lub tutaj.
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.