Komisja w Przewornie zajęła stanowisko w sprawie skargi na dyrektora szkoły. Okazało się, że skarżący sporządził dokument nierzetelnie, a radni musieli stracić czas, aby uporać się z bublem prawnym.

W środę, 9 września, w sali obrad Urzędu Gminy Przeworno odbyło się posiedzenie komisji skarg, wniosków i petycji tamtejszej rady gminy.
Rozpatrywano na niej jedną skargę. Dotyczyła ona dyrektora Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Przewornie Mariusza Michułki. Komisję otworzyła przewodnicząca Izabela Kobierska, jednak w związku z tym, że łączy ją stosunek pracy z dyrektorem, wyłączyła się z przewodniczenia komisji i uczestnictwa w głosowaniu. Prowadzenie obrad przekazała swojej zastępczyni Annie Burej.
- 19 sierpnia do gminy wpłynęła skarga na dyrektorów szkół oraz placówek oświatowych - mówiła wiceprzewodnicząca. Dotyczyła rzekomego nieposiadania przez szkołę elektronicznej skrzynki pocztowej ePUAP (Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej). Podobne skargi były kierowane do dyrektorów innych placówek oświatowych na terenie powiatu.
Jak sprawa wygląda faktycznie? Skrzynka podawcza ePUAP została udostępniona i funkcjonuje od 2018 roku, tak że skarżący nie zapoznał się do końca ze stanem faktycznym. Dodatkowo skarga obejmuje jednostki, których na terenie gminy już nie ma. Ma to związek z ich likwidacją (Szkoła Podstawowa w Sarbach i Publiczne Gimnazjum w Przewornie - red.).
Tekst ukazał się w 36 (1025) wydaniu "Słowa Regionu". Cały artykuł przeczytasz tu lub tutaj. Obradom komisji przewodniczyła wiceprzewodnicząca Anna Bura (z lewej). Obok przewodnicząca Izabela Kobierska, która wycofała się z prowadzenia komisji
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.