Ocena użytkowników: 1 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Strzelińska załoga rajdowa Jarosław Niedźwiecki (kierowca) i Mirosław Jakubowski (pilot) wzięła udział w rajdzie Darvit Walimska Jesień. Była to trzecia eliminacja MSP Rally Trophy.
- Zapowiadało się dużo emocji, ponieważ po dwóch eliminacjach byliśmy na drugim miejscu w klasyfikacji pucharu, a do pierwszego miejsca brakowało nam czerech punktów. Jak się okazało, emocji nie brakło, zwłaszcza podczas ostatniego odcinka. Był to rajd dwudniowy z sobotnim prologiem w centrum Walimia, a w niedzielę mieliśmy dwa odcinki pokonywane trzykrotnie. Znalazła się wśród nich nowa próba (Rzeczka-Sierpnica) o długości ponad 5 km. Była ona wymagająca, wąska, a zarazem szybka - mówi Jarosław Niedźwiecki. Drugi odcinek to znany sprzed roku Walim - przeł. Walimska w formie zapętlonej. Właśnie tam rok temu strzelińska ekipa zakończyła zmagania. - Rajd zaczął się pod nasze dyktando. Wygraliśmy sobotni prolog w swojej klasie (RWD, auta tylnonapędowe), ale przewaga nie była zadowalająca. Stres, jaki towarzyszył mi przed niedzielnym ściganiem, był nie do opisania. Po pierwsze, nowy odcinek Sierpnica, przy którym bałem się, aby nie wypaść z drogi. Był także odcinek Walim, na którym już raz mieliśmy awarię auta, choć elementy, które wtedy zawiodły, zostały wymienione na nowe. Jak się okazało, zaczęliśmy od mocnego uderzenia i wygrania pierwszego niedzielnego odcinka nie tylko w klasie, ale także w klasyfikacji generalnej, co bardzo nas zdziwiło, przy tak mocnej obsadzie w dużo mocniejszych autach - kontynuuje kierowca.
Cały artykuł dostępny jest tutaj

Komentarze   

TruckdriverDST Permalink1 0 TruckdriverDST
RE: Powrócili na zwycięski szlak
Trzymam za Was kciuki Panowie.
2019-11-25 18:38 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz