W grudniu nowym trenerem seniorów Strzelinianki został Kornel Sagan, który zastąpił Piotra Hałasa. Przeszedł szkolenie w Śląsku we wszystkich kategoriach wiekowych. Był zawodnikiem Młodej Ekstraklasy oraz WKS-u II. Trenował także z pierwszym zespołem. Swoją przyszłość wiąże z karierą trenerską. Szkolił dzieci we wrocławskich akademiach piłkarskich oraz trenował, występujący w klasie B, LZS Zachowice. W trakcie rundy jesiennej obecnego sezonu został szkoleniowcem KS-u Brochów. Teraz działacze Strzelinianki powierzyli mu odpowiedzialną funkcję szkolenia seniorów. Z Kornelem Saganem rozmawiał Radosław Kwiatkowski.

Dlaczego zespół seniorów rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej o tydzień wcześniej niż pierwotnie planowano?

To prawda, pierwszy trening zaplanowaliśmy na 14 stycznia. Podczas przerwy świątecznej dokonaliśmy jednak drobnych zmian w planie przygotowań i udało się wystartować tydzień wcześniej. Wszystko po to, żeby jeszcze lepiej przygotować się do rundy rewanżowej w klasie A.

Czy w drużynie planowane są ruchy kadrowe?

Obecnie testujemy kilku zawodników, którzy mogą zasilić drużynę. Zależy mi na tym, żeby podnieść rywalizację w zespole. Każdy trening ma być miejscem do walki o skład na mecze ligowe.

Jakie cele stawiacie sobie na rundę wiosenną?

Na ten moment naszym celem jest jak najlepsze przygotowanie do pierwszego, oficjalnego meczu w roku 2020. Rundę wznowimy starciem z wrocławską Polonią. Nie chcę daleko wybiegać w przyszłość. Pragnę skupić się na bliższych celach, czyli na każdym, kolejnym starciu.
Jesteś młodym, 23-letnim, szkoleniowcem. W drużynie jest wielu starszych od Ciebie graczy. Czy różnice wiekowe nie będą problemem?

Uważam, że w tej kwestii wiek nie jest najważniejszy i nie odgrywa większej roli. Wszyscy jesteśmy równi i mamy ten sam cel, czyli osiąganie jak najlepszych wyników. Moim zdaniem, rozpatrywanie relacji trener – zawodnik pod kątem wieku nie ma większego znaczenia.

W Śląsku Wrocław byłeś bramkarzem. Swoje poprzednie kluby także wspierałeś na boisku, łącząc funkcję trenera. Czy w Strzeliniance również zobaczymy Cię między słupkami?

Obecnie nie planuję być bramkarzem Strzelinianki, ale sytuacja jest rozwojowa. Zdecydowanie wolałbym skupić się tylko na prowadzeniu zespołu, ponieważ ocena sytuacji boiskowej z pozycji golkipera diametralnie różni się od tej z ławki trenerskiej. Ciężko mi na tę chwilę odpowiedzieć, czy będą w Strzeliniance osobne treningi dla bramkarzy. Na pewno w trakcie zajęć będę starał się przekazywać wskazówki naszym golkiperom.

Cały wywiad w wydaniu papierowym "Słowa Regionu".



Dodaj komentarz bez hejtu! Redakcja Słowa Regionu jest przeciwna zamieszczaniu wulgarnych, przesyconych nienawiścią komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem użyj opcji - zgłoś administratorowi.