Nurkowania uczył Kubę instruktor, ale tata był bardzo blisko (na zdjęciu po prawej)Bariery i ograniczenia wynikające z przewlekłej choroby to nie dla niego. Wielu młodych ludzi nie uprawia tylu dyscyplin sportowych co Kuba. A do tego nauka w ukochanej szkole w Wiązowie. Kuba, wraz z rodzicami Sylwią i Zbyszkiem Wiaderkam, mieszka w Wiązowie. Ma 13 lat i od urodzenia choruje na dziecięce porażenie mózgowe.

Ta przewlekła dolegliwość wiele dzieci wykluczyła z aktywności typowej dla nastolatków. Bo życie na wózku nie jest ani łatwe, ani ciekawe, ale nie dla Kuby(!)
- Staramy się, żeby przed Kubą nie było barier, żeby korzystał z wszystkich dostępnych mu form aktywności. Dzięki temu, że jest dzieckiem otwartym na świat, że dzielnie walczy z chorobą, uprawia kilka dyscyplin sportowych – powiedziała nam Sylwia Wiaderek, mama. Gdybyśmy spytali osoby nie znające Kuby, jakie sporty może uprawiać dziecko z jego chorobą, poruszające się na wózku, to zapewne usłyszelibyśmy, że żadnych. Nic bardziej fałszywego, Kuba uprawia narciarstwo zjazdowe, zwane również alpejskim, nurkowanie i kolarstwo.

Jak to możliwe?
Kuba nie ma czasu nudzić się. Wyjazdy na obozy sportowe przeplatają się z zajęciami aktywnej rehabilitacji, nauką w trybie indywidualnym w domu i lekcjami w Szkole Podstawowej w Wiązowie. – Najbardziej lubię wf i przyrodę – z uśmiechem na twarzy poinformował nas Kuba.
- Kuba jest przykładem, że dziecko z jego chorobą może aktywnie spędzać czas. Od dwóch lat zimą jeździmy na obozy narciarskie bez barier, gdzie pod okiem instruktora Kuba jeździ na tzw. dual-sky, czyli nartach skonstruowanych z myślą o dzieciach takich jak on. Obozy te organizuje Fundacja „Wspólnym Krokiem” we współpracy z Active Therapy. Natomiast latem, już od czterech lat, przesiadamy się na rower i Kuba już jako kolarz jeździ na handcycle w Wiązowie. W ubiegłym roku Kuba wziął symboliczny udział w maratonie Wrocław – Warszawa. Polegało to na tym, że wspólnie z innymi dziećmi przejechał wkoło wrocławski Rynek. Są jeszcze zajęcia na basenie, gdzie syn, pod czujnym okiem instruktora i taty (Zbyszka – red.), nurkuje. Wszystkie te wyjazdy sprawiają mu wiele radości, co widać po jego zachowaniu, po tym jak chętnie siada na rower, czy wchodzi do basenu – powiedziała pani Sylwia.
Obozy narciarskie zorganizowane są tak, żeby mogły z nich skorzystać dzieci, które nie poruszają się samodzielnie. Instruktor albo zjeżdża razem z niepełnosprawnym narciarzem, albo uczy rodziców i dziecko zjeżdża pod opieką rodzica. W przypadku jazdy na rowerze żadną przeszkodą jest brak specjalistycznego sprzętu. Odpowiedni rower można bezpłatnie wypożyczyć w Wypożyczalni Rowerów Integracyjnych przy Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu.
- Dziecko poruszające się tylko na wózku, może mieć aktywne i szczęśliwe dzieciństwo. Rodziców, którzy chcą skorzystać z doświadczeń moich, i mojego męża, prosimy o kontakt telefoniczny (tel. 669930048) – zaproponowała mama Kuby.Rower to jedna ze sportowych pasji Kuby. Na zdjęciu towarzyszy mu mama

W szkole
- Kuba bardzo chętnie chodzi na lekcje do szkoły, co jest zasługą dyrekcji, nauczycieli i pracowników szkoły. To nie przesada, Kuba na każdym kroku spotyka się z życzliwością i pomocą. Rówieśnicy, z którymi jest w jednej klasie, pomagają mu zwłaszcza poruszać się na wózku. Dzięki temu Kuba czuje się tak dobrze w szkole, wśród życzliwych mu ludzi. Oprócz zajęć w szkole i lekcji indywidualnych w domu, syn uczęszcza na zajęcia prowadzone przez Fundację Aktywnej Rehabilitacji we Wrocławiu. Tam z kolei ma kontakt z dziećmi, które jak on poruszają się na wózku – usłyszeliśmy od naszej rozmówczyni.Wspólne zdjęcie uczniów i Moniki Drzyzgi-Jaworskiej, wychowawczyni klasy, do której uczęszcza Kuba
- Kuba jest wzorowym uczniem – powiedziała Monika Drzyzga-Jaworska, wychowawczyni klasy, do której uczęszcza Kuba. – Uczę Kubę od pierwszej klasy. Początkowo był to język niemiecki, a teraz – od września tego roku – jestem jego wychowawczynią. Kuba porusza się na wózku, ale nie jest to przeszkodą w uczęszczaniu do szkoły. Jako uczeń jest bardzo aktywny na lekcjach. Mogę śmiało powiedzieć, że Kuba uwielbia swoja klasę, a koleżanki i koledzy uwielbiają jego. Na przerwach pomagają mu poruszać się po korytarzu. Zawożą go do sekretariatu, gdzie Kuba chętnie spędza wolny czas na rozmowach z panią sekretarką. Ale najwięcej przyjemności sprawia mu kontakt z rówieśnikami, i na przerwach, na lekcjach. Wiem od mamy Kuby, że czeka z niecierpliwością na każde wyjście do szkoły, że chce uczestniczyć w jak największej liczbie zajęć, oczywiście na ile pozwala na to jego choroba – powiedziała pani wychowawczyni.
Wizyta naszego reportera w szkole nie była zapowiedziana i zanim wyjaśniliśmy jaki jest cel wizyty, mogliśmy się przekonać, że w słowach wychowawczyni nie ma cienia przesady. Już samo pojawienie się na korytarzu mamy Kuby z synem na wózku zostało natychmiast zauważone. Koledzy i koleżanki z klasy, wyraźnie zadowoleni, podeszli do Kuby i rozmawiali z nim o swoich szkolnych sprawach. Zanim rozpoczęła się lekcja Kuba odwiedził jeszcze sekretariat szkoły, gdzie uciął sobie pogawędkę z pracującymi tam paniami. Po dzwonku uczniowie z klasy Kuby ustawili się do okolicznościowej fotografii. Każdy chciał mieć na pamiątkę wspólne zdjęcie. Później dzieci, jak to dzieci, spontanicznie potwierdziły słowa swojej wychowawczyni, że Kuba jest fajnym kolegą.
 

 

Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.