Kontrola w Publicznej Szkole Podstawowej nr 4 w Strzelinie ujawniła wiele nieprawidłowości. Do naszej redakcji zgłosili się wcześniej rodzice uczniów, alarmując m.in. o automatach z przetworzoną żywnością, stojących na terenie szkoły. Zwracali też uwagę na wątpliwości, dotyczące zakupów i zleceń realizowanych na rzecz placówki – i właśnie te zastrzeżenia, jak podkreślali, znalazły potwierdzenie w gminnej kontroli. W protokole wskazano m.in., że większość zamówień trafiała do jednego wykonawcy oraz że brakowało rzetelnego dokumentowania zapytań ofertowych. Zaniepokojeni rodzice mówią wprost: „To nie powinno było się wydarzyć”.
Do redakcji zgłosili się rodzice uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Strzelinie. Zwracali uwagę m.in. na funkcjonowanie na terenie szkoły automatów vendingowych (z żywnością) z asortymentem, który – w ich ocenie – trudno uznać za zgodny z zasadami zdrowego żywienia. Rodzice sygnalizowali również wątpliwości, dotyczące organizacji zakupów i zleceń realizowanych na rzecz placówki, które – jak wskazywali – znalazły odzwierciedlenie w kontroli zleconej przez gminę.
Rodzice przekazali, że znaczna część zamówień realizowanych przez szkołę była kierowana do jednego podmiotu – firmy Artur Kowalski Art-Vending. Jak wynika z dokumentacji oraz relacji rodziców, firma ta dostarczyła do szkoły automaty vendingowe.
Kontrolę przeprowadzono jesienią 2025 roku. Sporządzony protokół został opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta i Gminy w Strzelinie. Jak czytamy w dokumencie, kontrola wykazała koncentrację zamówień u jednego wykonawcy. Kontrolerzy wskazali, że zgodnie z zasadami gospodarowania środkami publicznymi zamówienia powinny być kierowane do podmiotów o zróżnicowanych profilach działalności.
Z protokołu wynika, że jeden wykonawca realizował na rzecz szkoły bardzo szeroki zakres usług – od robót budowlanych, przez dostawy sprzętu komputerowego, po automaty vendingowe oraz przygotowanie paczek mikołajkowych. – Wybór tego samego wykonawcy w usługach o bardzo różnym charakterze może wskazywać na niewystarczające zastosowanie zasady konkurencyjności. W jednym z przypadków oszacowana cena rynkowa zestawu komputerowego wynosiła około 2400 zł za sztukę, natomiast wybrano ofertę opiewającą na 3198 zł. Może to świadczyć o niepełnym rozeznaniu rynku – ocenia audytorka z firmy zewnętrznej, którą poprosiliśmy o komentarz do treści protokołu.
W protokole wskazano również, że przy realizacji robót budowlanych wybrano tę samą firmę co w innych przypadkach, która w momencie zawarcia umowy nie posiadała jeszcze odpowiedniego zakresu działalności ujawnionego w PKD – rozszerzenie działalności nastąpiło dopiero kilka tygodni później.
Kontrola wykazała także brak stosowania pełnej procedury udzielania zamówień publicznych dla zakupów o wartości od 10 tys. zł netto do 130 tys. zł netto. Przy procedurze „rozeznanie rynku” nie dokumentowano uzyskania ofert od co najmniej trzech wykonawców.
Czy rodzice chcieliby, aby ich dzieci miały nieograniczony dostęp do tych produktów oferowanych w automacie postawionym w szkole?
– Dodanie działalności związanej ze sprzedażą sprzętu komputerowego, na krótko przed ogłoszeniem zapytania ofertowego, może rodzić pytania o procedury przygotowania postępowania, choć sam protokół nie mówi o naruszeniu prawa – dodaje audytorka.
Kontrola zwróciła także uwagę na sposób przygotowania zapytań ofertowych publikowanych na stronie szkoły. Wskazano, że były one opracowywane w sposób uproszczony i niekompletny – brakowało m.in. projektów umów, klauzul RODO, protokołów odbioru oraz dokumentów porównania ofert. W protokole zalecono uporządkowanie i ujednolicenie procedur.
Konfliktu interesów nie stwierdzono
Rodzice zwracali również uwagę na automaty vendingowe ustawione na szkolnych korytarzach. Jak wynika z dokumentacji, urządzenia te dostarczyła firma realizująca także inne zlecenia na rzecz placówki. W związku z uwagami zawartymi w protokole kontroli oraz sygnałami od rodziców zwróciliśmy się z pytaniami do dyrektor szkoły Alicji Porady.
Czy bierze Pani osobistą odpowiedzialność za niezgodności wykazane w protokole pokontrolnym?
– Trzeba wyraźnie podkreślić, że protokół nie zawiera zarzutów naruszenia prawa ani niegospodarności. Kontrola wykazała uchybienia o charakterze formalnym i organizacyjnym, a nie działania sprzeczne z przepisami czy niecelowe wydatkowanie środków publicznych. Wszystkie zalecenia pokontrolne są wdrażane, a wnioski z kontroli wykorzystujemy do dalszego doskonalenia pracy szkoły. Jako dyrektor szkoły ponoszę odpowiedzialność za funkcjonowanie placówki i sposób organizacji jej pracy, w tym również za uwagi wskazane w protokole kontroli. Traktuję je poważnie i jako ważny sygnał do uporządkowania części procedur.
Jak Pani wyjaśni skalę nieprawidłowości wykazanych w protokole? Czy nie widzi Pani konfliktu interesów w powierzeniu zamówień osobom, z którymi pozostaje Pani w prywatnej relacji – córce i partnerowi?
– Protokół kontroli nie stwierdził konfliktu interesów w rozumieniu przepisów prawa, a jedynie wskazał na kwestie organizacyjne wymagające lepszego uporządkowania i dokumentowania. W odniesieniu do pracy polegającej na dorywczym dozorze obiektów szkolnych w weekendy i dni wolne w okresie wakacyjnym: była ona wykonywana przez osobę, która podjęła się tych obowiązków w sytuacji, w której mimo podejmowanych prób nie zgłosili się nauczyciele ani inne osoby zainteresowane taką pracą. Było to rozwiązanie czasowe, o ograniczonym zakresie i z wynagrodzeniem według obowiązujących stawek, podyktowane wyłącznie koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa obiektu. Z perspektywy czasu można wskazywać, że rozwiązanie to budzi kontrowersje, jednak w momencie podejmowania decyzji stałam przed wyborem: albo pozostawić obiekt bez dozoru, albo powierzyć te obowiązki osobie dostępnej i gotowej je wykonywać.
Dlaczego przez długi czas większość zamówień trafiała do jednego wykonawcy, nawet wtedy, gdy nie posiadał on PKD?
– Dlatego, że oferty na realizację tych zamówień były najkorzystniejsze. Należy rozróżnić formy współpracy, o których mówimy. Część prac była realizowana na podstawie umów cywilnoprawnych, które zgodnie z przepisami mogą być zawierane z osobami fizycznymi, niezależnie od posiadania działalności gospodarczej czy określonego PKD. Dyrektor szkoły nie ma ustawowego obowiązku każdorazowego weryfikowania kodów PKD wykonawców – odpowiedzialność za zakres prowadzonej działalności spoczywa po stronie wykonawcy. Po czasie można wskazywać, że należało szerzej dywersyfikować wykonawców i dokładniej dokumentować wybór ofert. Protokół nie zakwestionował legalności zawartych umów.
Dlaczego szkoła kupowała sprzęt komputerowy po cenach wyższych od rynkowych?
– Szkoła nie dokonywała zakupów ze świadomością, że są to ceny wyższe od rynkowych. W momencie realizacji zamówień kluczowe znaczenie miały dostępność sprzętu, termin dostawy oraz możliwość szybkiego uruchomienia urządzeń na potrzeby zajęć dydaktycznych. Rynek sprzętu komputerowego jest bardzo dynamiczny, a ceny internetowe nie zawsze odzwierciedlają realną możliwość zakupu większej liczby urządzeń w krótkim czasie. Priorytetem było zapewnienie ciągłości pracy szkoły i zajęć.
Czy w związku z wykazanymi nieprawidłowościami nie uważa Pani, iż powinna zrezygnować z pełnionej funkcji?
– Nie ma podstaw do rezygnacji z pełnionej funkcji. Kontrola miała charakter wewnętrzny i nie wykazała naruszeń prawa ani niegospodarności. Moim obowiązkiem jest wdrażanie zaleceń pokontrolnych i zapewnienie stabilnego funkcjonowania szkoły.
Gmina: nie stwierdzono rażącej niegospodarności
Organem prowadzącym Szkołę Podstawową nr 4 w Strzelinie jest Urząd Miasta i Gminy w Strzelinie. O ocenę ustaleń zawartych w protokole kontroli oraz o stanowisko wobec zgłaszanych przez rodziców wątpliwości zwróciliśmy się do burmistrz Doroty Pawnuk.
Czy, Pani zdaniem, ujawnione w protokole działania nie noszą znamion niegospodarności, o której mowa w ustawie o finansach publicznych?
– Podczas kontroli nie stwierdzono przypadków rażącej niegospodarności ani działań skutkujących istotną szkodą finansową dla jednostki. Wykazała ona natomiast uchybienia proceduralne i organizacyjne w zakresie udzielania zamówień. W wielu obszarach, m.in. w zakresie ilości zakupionych materiałów do prac budowlanych, kontrola potwierdziła gospodarność i zgodność z zakresem wykonanych robót. Wnioski protokołu traktujemy przede wszystkim jako materiał do poprawy procedur i wzmocnienia nadzoru.
Czy po zapoznaniu się z protokołem podjęto jakiekolwiek działania?
– Tak. Po zapoznaniu się z protokołem zalecono dyrektorowi szkoły wdrożenie wszystkich zaleceń pokontrolnych, w szczególności w zakresie dokumentowania rozeznania rynku, zakazu dzielenia zamówień oraz dywersyfikacji wykonawców. Wzmocniono również nadzór Zespołu Oświaty Gminnej nad realizacją zakupów i usług w jednostkach oświatowych.
Czy wyciągnięto jakiekolwiek konsekwencje prawne lub dyscyplinarne wobec dyrektora szkoły?
– Kontrola miała charakter diagnostyczny i naprawczy. Nie stwierdzono naruszeń prawa o takim charakterze, które uzasadniałyby wszczęcie postępowania dyscyplinarnego lub prawnego. Dyrektor szkoły złożyła wyjaśnienia, które zostały przyjęte, a sprawa została zakończona na etapie zaleceń pokontrolnych i działań naprawczych.
Czy organ prowadzący posiadał wiedzę o koncentracji zamówień i zakupów u jednego wykonawcy?
– Informacje o strukturze zamówień były znane na poziomie dokumentacji księgowej i sprawozdawczej, natomiast dopiero szczegółowa kontrola pozwoliła ocenić skalę koncentracji i ryzyka z tym związanego. Właśnie dlatego w zaleceniach pokontrolnych znalazł się wyraźny obowiązek dywersyfikacji wykonawców.
Czy wiedziała Pani o prywatnej relacji łączącej dyrektora szkoły z właścicielem firmy, u którego skupione były zamówienia?
– Organ prowadzący nie posiadał informacji o relacjach pomiędzy dyrektorem szkoły a wykonawcą. Tego rodzaju kwestie nie były przedmiotem wcześniejszych zgłoszeń ani skarg. Kontrola również nie prowadziła postępowania w tym zakresie, koncentrując się na aspektach formalnych i proceduralnych.
Czy zlecenie usług osobie pozostającej w prywatnej relacji z dyrektorem może stanowić konflikt interesów?
– Co do zasady, sytuacje mogące rodzić konflikt interesów powinny być eliminowane. W tym przypadku kontrola nie wykazała formalnego naruszenia przepisów, jednak w zaleceniach jednoznacznie wskazano konieczność zwiększenia przejrzystości i ograniczenia ryzyka powstawania relacji zależności pomiędzy jednostką a wykonawcą.
Cały artykuł zamieściliśmy w 5 (1290) wydaniu papierowym Słowa Regionu.






































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij
Spójrzmy na tę sytuację tak, jak ocenia się uczniów.
Jeśli uczeń na matematyce nie zna podstawowych wzorów, myli działania i nie potrafi zastosować zasad w praktyce – dostaje jedynkę. Nie tłumaczy się go, że „to tylko drobne uchybienia” albo że „to kontrola diagnostyczna”. Jest ocena niedostateczna, bo materiał nie został opanowany.
Tu mamy do czynienia z przepisami o finansach publicznych i zasadami udzielania zamówień. To nie są nowe regulacje. One obowiązują od wielu lat. Dyrektor z kilkunastoletni m stażem powinien je znać tak samo, jak uczeń powinien znać tabliczkę mnożenia. Jeżeli pojawiają się nieprawidłowośc i tego kalibru jak ujawniono w protokole kontroli – to z wiedzy o przepisach wystawiam ocenę: 1 (niedostateczny ).
Ale szkoła to nie tylko wiedza. To także zachowanie – oceniane według jasnych zasad zapisanych w statucie: uczciwość, bezstronność, działanie w interesie wspólnoty szkolnej.
Wyobraźmy sobie ucznia, który nie przestrzega Statutu Szkoły, ignoruje obowiązujące zasady, omija procedury i działa wbrew interesowi społeczności szkolnej. Taki uczeń nie dostaje tylko „uwagi do dziennika”. Otrzymuje naganną ocenę z zachowania, bo złamał fundamenty działania Szkoły.
Tymczasem mamy do czynienia z nieprzejrzystym i i wątpliwymi etycznie zleceniami zakupu usług i towarów z pieniędzy publicznych a w tle wysoce prawdopodobny konflikt interesów Dyrektorki powierzającej te zlecenia swojemu partnerowi.
Z wiedzy o finansach publicznych i zlecania zamówień w Szkole – jedynka.
Z przestrzegania zasad, bezstronności i etyki – naganne.
dyrektorka a prawa ucznia
Szkoła nie ma prawa regulować wyglądu uczniów szkoła może wpływać na ubiór np mają ubierać się schludnie ale też bez przesady dlaczego dyrektorka wprowadziła taki regulamin że nie wolno mieć obcisłych koszulek to co wszyscy mamy chodzić w workach? i nie wolno mieć biżuterii? To my już nie możemy wyrażać siebie w żaden sposób a co dopiero makijaż, szkoła nie może zakazywać uczennicom nosić makijażu ponieważ dyrektorka tak chce, co jeżeli ktoś źle czuję się bez makijażu kiedy przychodzisz w szkole pomalowana lekko żeby zakryć swoje niedoskonałości dostajesz rozkaz zmycia tego mydłem do rąk przez nauczycielkę albo nawet samą dyrektorkę SKANDAL!! Co to ma znaczyć gdzie są prawa ucznia czy ci nauczyciele w ogóle wiedzą co oni mogą robić a co nie, to jest brak szacunku do dzieci, dzieci też są ludźmi dzieci też mogą robić wiele rzeczy jeżeli dziewczynka ma się i źle czuć w szkole bo źle wygląda i tylko przejmować się tym przez cały dzień nie myśleć o niczym innym bo będzie miała w głowie tylko to że źle się czuję czy ma przyjść po prostu lekko pomalowana i nie przejmować się tym w ogóle, Mam wrażenie że pani dyrektor jest bardzo narcystyczne nastawiona i myśli tylko o sobie jak to wygląda jeżeli uczniom nie pozwala nosić biżuterii nosić obcisłych ubrań nosić krótkich spodenek nie odsłoniać ramion dekoltu ani brzucha nie wolno się malować nie wolno mieć dodatków ani żadnych akcesoriów a sama pani dyrektor ma różowy kolor włosów czasami czerwony bo to różnie jak jej wypadnie ma takie ogromne szczoty na oczach że odklejają jej się na apelach jest wymalowana tak bardzo że naprawdę aż się na to nie da patrzeć nosi sukienki w kolorach pstrokatych neonowych wyzywające zamiast zachować klasę, zawsze ma na sobie wysokie szpilki, jak to wygląda ja rozumiem że to jest nauczyciel a my jesteśmy dziećmi ale proszę tutaj zachować jakąś równowagę. Na szczęście ja już nie uczęszczam do tej szkoły ale to są jedne z moich najgorszych wspomnień z lat młodości.Ubior
Jesli kogokolwiek ubior pozostawia do zyczenia to jest ubior i makijaz dyrektorki. Obcisle kiecki, biust wywalony na wierzch i przerysowany makijaz. Ubior absolutnie nie do szkoly. Najpierw trzeba zaczac od siebie aby nakazywac innym. To co napisane ze jest lub moze byc narcystyczna to prawda- dlatego nikt, zadna nauczycielka ani zadna uczennica nie moze lepiej wygladac niz ona (oczywiscie to w jej mniemaniu).Trzeba jej dawać w prezencie karmę ze sklepu zoologicznego. Nazwa saszetki to arra arra. Papuga powtarza to co jej każą. Reklamacje do właścicielki.
Chcemy […] doprecyzować kilka faktów, które w opublikowanym materiale nie wybrzmiały dostatecznie mocno.
– kontrolę przeprowadził Urząd Miasta i Gminy w Strzelinie.
Nie była to kontrola zewnętrzna […]. Była to kontrola wewnętrzna organu prowadzącego.
– kontrolę prowadziła kontrolerka zatrudniona przez urząd.
To urząd zlecił kontrolę, urząd ją przeprowadził i urząd sam opublikował protokół w Biuletynie Informacji Publicznej. Takiego prawnego obowiązku w przypadku kontroli wewnętrznych nie ma […].
– urząd sam odsyłał mieszkańców do wyników kontroli.
Informacje o kontroli i publikacji jej wyników były udostępniane także w mediach społecznościowy ch zanim zainteresowały się tym tematem media […].
– podkreślmy – protokół nie stwierdził naruszenia prawa ani rażącej niegospodarnośc i.
Kontrola wykazała uchybienia proceduralne i organizacyjne. […] W protokole nie ma zarzutów o działania sprzeczne z przepisami ani o niecelowe wydatkowanie środków publicznych.
– kontrola miała charakter diagnostyczny i naprawczy.
Wnioski z protokołu potraktowaliśmy jako materiał do poprawy procedur i wzmocnienia nadzoru. Zalecono wdrożenie wszystkich zaleceń pokontrolnych, w tym m.in. lepsze dokumentowanie rozeznania rynku, zakaz dzielenia zamówień oraz dywersyfikację wykonawców. Wzmocniono też nadzór Zespołu Oświaty Gminnej nad realizacją zakupów i usług w jednostkach oświatowych.
– dlaczego ta kontrola została przeprowadzona właśnie teraz.
W materiale zabrakło odpowiedzi urzędu na pytanie o to, dlaczego w ostatnich latach nie było równie szczegółowych kontroli w tym obszarze. Ta kontrola była kontrolą doraźną i pozaplanową. Została uruchomiona po trudnych wydarzeniach, które pośrednio uderzyły w Zespół Oświaty Gminnej oraz po zmianie dyrektorki tej jednostki. Urząd i nowa dyrektor ZOG-u chcieli mieć pełny obraz aktualnej sytuacji. Kontrolę traktujemy jako element wzmacniania systemu kontroli wewnętrznej.
Podkreślamy też, że kontrole w jednostkach oświatowych są kontynuowane i sukcesywnie obejmują kolejne placówki. Celem jest ujednolicenie praktyk, wyeliminowanie ryzyk proceduralnych i zapewnienie pełnej przejrzystości. Zależy nam na tym, aby mieszkańcy mieli pełną informację, bez niedopowiedzeń. Kontrola została przeprowadzona właśnie po to, aby wychwycić ryzyka, uporządkować procedury i wzmocnić nadzór.
Jak Pan może pisać, że „W protokole nie ma zarzutów o działania sprzeczne z przepisami” oraz „protokół nie stwierdził naruszenia prawa”? Skoro Kontrolujący napisał wprost w Protokole, że działania PSP nr 4 w zakresie zamówień usług były: „niezgodne z:
1. Regulaminem udzielania zamówień publicznych poniżej 130 000 zł, obowiązującego w Zespole Oświaty Gminnej i jednostkach podległych.
2.Zasadą określoną w art. 44 ust. 3 pkt 1 ustawy o finansach publicznych, zobowiązującą do dokonywania wydatków w sposób celowy i oszczędny.
3.Ogólną zasadą zakazu dzielenia zamówień w celu obejścia obowiązków wynikających z regulaminu lub przepisów o zamówieniach publicznych.”
Ponadto, ”Kontroluj ący ocenia proces wyboru paczek mikołajkowych jako nieprzejrzysty, nieudokumentowa ny i niezgodny z kryteriami wskazanymi w zapytaniu ofertowym.
Czy rzeczywiście wg Pana oceny zakup 10 laptopów za kwotę 3198 PLN/szt. podczas gdy ich cena rynkowa wg Kontrolującego wynosiła 2400 PLN/szt. nie jest niegospodarny? Przecież to 7980 PLN różnicy! Na jednym zamówieniu!
To samo miało miejsce z myszkami do komputera kupionymi 119% drożej niż cena rynkowa cena, a także z drukarką za 650 PLN zamiast 390 PLN.
Dalej Kontrolujący napisała, że „Zakup mebli za kwotę 23 999 zł brutto został dokonany:
• bez zachowania jakiejkolwiek procedury zamówieniowe j,
• bez udokumentowaneg o porównania ofert,
• bez zachowania zasad konkurencyjnośc i,
• z naruszeniem § 6 Regulaminu udzielania zamówień publicznych w Zespole Oświaty Gminnej w Strzelinie oraz placówkach oświatowych dla których organem prowadzącym jest Gmina Strzelin.”
Kolejna kwestia to wątpliwy wybór Art.-Vending jako operatora automatów vendingowych. Wg kontrolującego oferta produktów w ofercie MODEN (czyli operatora który został odrzucony) były „korzystni ejsze dla uczniów. Cena wynajmu wyższa.”
Czy w domu też tak gospodarowałby Pan swoimi środkami prywatnymi ? Kupował towary i usługi po znacznie zawyżonych cenach bez rzetelnego rozeznania rynku a swoją prywatną nieruchomość wynajmował poniżej ceny rynkowej? To Pana tłumaczenie jest tak irracjonalne, że jako inteligentna osoba chyba Pan sam w to nie wierzy tylko pewnie przełożona kazała Panu tak napisać, aby zamydlić mieszkańcom obraz całej sytuacji.
Jeśli tak bardzo chce Pan „(…) doprecyzować kilka faktów, które w opublikowanym materiale nie wybrzmiały dostatecznie mocno. (…)” to bardzo proszę pisać prawdę, nazywać rzeczy po imieniu i nie manipulować opinią publiczną. Dziękuję.