ZNAJDŹ NA STRONIE

 

W osobową Kię, w której jechali 31-letni Krystian i Iwona z prędkością około 120 km na godzinę uderzył pociąg. Fot. Komenda Powiatowa Policji w Ząbkowicach Śląskich

Światła na przejeździe kolejowym w Ziębicach nie działały jak trzeba. Rogatki w chwili wypadku były otwarte. Prokuratura zabezpieczyła czujniki z przejazdu. PKP PLK przygotowuje eksperyment procesowy.

Do wypadku doszło 21 grudnia w Ziębicach. W osobową Kię, w której jechali 31-letni Krystian i Iwona z prędkością około 120 km na godzinę uderzył pociąg. Para zginęła na miejscu. W chwili wypadku rogatki były otwarte.

 To było silne uderzenie. Pociąg ciągnął auto przez pewien czas. To nie pierwszy taki incydent. Już wcześniej zdarzało się, że skład przejeżdżał, a rogatki były otwarte – relacjonował w reportażu TVN kierowca, który jechał za parą.

Trwa wyjaśnianie prawidłowości działania sygnalizacji. 31-latkowie osierocili dwuletnią Michalinkę. Pogrzeb pary odbył się 30 grudnia w Henrykowie. Maszynista lokomotywy był trzeźwy, wymagał jednak udzielenia pomocy szpitalnej z uwagi na traumatyczne przeżycia.

 Wyjaśniamy kwestie działania sygnalizacji. Są pewne wątpliwości, więc zabezpieczyliśmy nagrania z lokomotywy i pojazdów, które były w pobliżu. Mamy kilka nagrań. Ustalamy świadków zdarzenia. Odrębne postępowanie prowadzi komisja kolejowa – informuje Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

PKP PLK prowadzi własne śledztwo. Rzeczniczka informuje, że trzy godziny po wypadku na przejeździe kolejowym służby techniczne pod nadzorem prokuratury przeprowadziły testy urządzeń przy wykorzystaniu drezyny. Podczas badania wszystkie urządzenia na przejeździe działały prawidłowo. Najpierw zapaliły się czerwone światła na sygnalizatorze, następnie opadły rogatki.

– Za zgodą prokuratury i Komisji Badania Wypadków Kolejowych zdemontowano dotychczasowe czujniki. Będą one poddane szczegółowym badaniom laboratoryjnym. Dodatkowo na miejscu zdarzenia zostanie przeprowadzony eksperyment procesowy z udziałem członków komisji, policji i prokuratury. Obecnie ustalany jest program eksperymentu – mówi Marta Pabiańska z zespołu prasowego PKP PLK.

Na przejeździe zamontowano nowe czujniki, a po potwierdzeniu ich prawidłowego działania zostały uruchomione. Wiadomo też, że w chwili wypadku rogatki nie zamknęły się przed przejeżdżającym pociągiem. Ustalany jest stan sygnalizacji świetlnej w momencie zdarzenia.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj też