ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Straż miejska w najbliższym czasie nie planuje restrykcyjnych kontroli pieców i kominków. Fot. ilustracyjne
Od wielu dni wszelkie ogólnopolskie media informują, że w teren ruszyli strażnicy miejscy by kontrolować kominki i kopciuchy w prywatnych domach. Restrykcyjne prawo weszło w życie 1 stycznia w kilku województwach. Jak sytuacja wygląda w Strzelinie? 
Od stycznia straże miejskie w gminach rozpoczęły kontrole źródeł ciepła. Chodzi o piece kaflowe, kominki i grzejniki w mieszkaniach i gospodarstwach. Strażnicy i inspektorzy sprawdzają nie tylko piece, ale również rodzaj paliwa i dokumenty potwierdzające klasę urządzenia. W razie potrzeby robią zdjęcia do dokumentacji procesowej.
Mandat wynosi od 500 do nawet 5 tys. zł. Grzywna może być nakładana podczas każdej interwencji. Co o obostrzeniach myślą mieszkańcy?
– W razie wojny lub blackoutu wszystko to pójdzie w pył. Wygra ten, kto będzie miał zwykły piec i ogrzeje się przy węglu lub zagotuje sobie wodę do picia. Przez dziesiątki lat nikomu to nie przeszkadzało. Kto wymyśla te głupoty? – pyta pan Grzegorz, właściciel firmy w Strzelinie.
Radykalne zmiany na Dolnym Śląsku nastąpią w 2028 roku na podstawie uchwały antysmogowej przyjętej przez sejmik. Właściciele pieców nie będą już mogli liczyć na wyrozumiałość. Urządzenia grzewcze będą musiały spełniać wymogi antysmogowe. Legalnie będzie można używać kominków i pieców, które spełniają normy lub charakteryzują się sprawnością co najmniej w osiemdziesięciu procentach, o ile nie przekraczają lokalnych norm emisji.
Obecnie Straż Miejska w Strzelinie nie prowadzi i nie planuje masowych kontroli posesji. Zdaniem rzecznika celem jest egzekwowanie prawa w sposób rozsądny i proporcjonalny.
– Kontrole realizowane są przede wszystkim w trybie interwencyjnym na podstawie zgłoszeń mieszkańców lub w sytuacjach, gdy strażnicy sami stwierdzają rażące naruszenia, takie jak intensywne zadymienie czy spalanie odpadów. W minionych sezonach grzewczych było to kilkanaście, kilkadziesiąt interwencji rocznie. Zdarzały się przypadki, w których interwencja kończyła się mandatem, np. za spalanie niedozwolonych materiałów – informuje Marcin Kruk, rzecznik prasowy urzędu.

Cały artykuł zamieściliśmy w 3 (1288) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj także