Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Siatkarze Tygrysów Strzelin rozegrali aż dwa mecze w ramach rozgrywek trzeciej ligi. Podopieczni trenera Mateusza Synówki najpierw na wyjeździe sprawdzili formę Innexu Wilczyce, by 26 października we własnej hali podejmować spadkowicza z drugiej ligi – BTS Elektros Bolesławiec.
Mecz Tygrysów z Innexem Wilczyce pierwotnie miał zostać rozegrany 19 października, ale został przełożony o dwa dni. W poniedziałkowy wieczór kibice obejrzeli bardzo ciekawe starcie. Pierwszy, wyrównany set zakończył się zwycięstwem gości 28:26. Tygrysy poszły za ciosem i w kolejnej partii zwyciężyły 25:20. Gospodarze zdołali wyciągnąć wnioski i w trzeciej odsłonie to oni wygrali 25:16. Ostatni, czwarty set toczył się pod dyktando podopiecznych trenera Mateusza Synówki, którzy przewyższali przeciwników w każdym elemencie gry. Tygrysy wygrały 25:20, a w całym meczu 3:1. Powitanie zawodników ze Strzelina i Bolesławca
W sobotę, 26 października, strzelińscy siatkarze rozegrali pierwszy mecz we własnej hali w sezonie 2019/2020. Drużyna ze Strzelina podejmowała wymagającego przeciwnika z Bolesławca, który jeszcze niedawno rywalizował w drugiej lidze. Gospodarze rozpoczęli starcie w składzie: Grzegorz Świrski, Tomasz Kot, Patryk Noworolski, Piotr Balas, Łukasz Sołtysik, libero Michał Janicki, Bartek Polakowski. Z ławki rezerwowych na parkiecie pojawili się Mateusz Wróbel, Jakub Maciejak, Dominik Chmielowiec oraz Wojciech Ślipieńczuk. – Od początku narzuciliśmy swój styl gry i nawet na chwilę nie pozwoliliśmy dojść do głosu przeciwnikom – opowiada kapitan Tygrysów Grzegorz Świrski.
Siatkarze zawsze mogą liczyć na wsparcie kibiców
Cały artykuł dostępny jest tutaj




Dodaj komentarz